Demotywatory

with Brak komentarzy

To osoby, sytuacje, czasem rzeczy…

„Robią” wszystko, abyś zaniechała tego, co planowałaś zrobić. Odżegnują Cię od prób zmiany swojego życia na lepsze.

Myślisz sobie, że wszyscy i wszystko jest przeciwko Tobie. Zaczynasz wątpić w swoje plany i cele.

STOP!!

Nie możesz się im poddać. Jeśli choć przez chwilę pomyślisz: „a jeśli oni mają rację?” Będzie źle.

Musimy nauczyć się dwóch rzeczy w związku z demotywatorami. Mianowicie, ignorować lub wyciągać mądre wnioski.

Jeśli ktoś cały czas ględzi nam nad głową, że kolejny nasz projekt to stek bzdur to zmuśmy go, aby podał konkrety. Dlaczego tak myśli, co według niego trzeba zrobić inaczej i dlaczego? Po co tak się angażuje w NASZ projekt, co mu zależy? Lubi gadać dla samego gadania, czy coś za tym konkretnego stoi?

Bo jeśli tak to faktycznie możemy przemyśleć naszą sprawę raz jeszcze. Zastanowić się nad alternatywnymi rozwiązaniami lub ulepszeniami tego, co już jest.

Jeśli nic nie ma… no cóż, trzeba temu komuś powiedzieć, aby „zamknął jadaczkę” i zacząć ignorować jego słowa.

Musimy opierać się na twardych podstawach. Nie możemy zawahać się w działaniu na skutek czyjegoś krzywego spojrzenia i tekstu, że „i tak Ci się nie uda”.

Więc, jak? Opieramy się na realnych sprawach, a nie na chwiejnych emocjach ludzi, którzy są zawistni i zazdrośni, że mieliśmy odwagę coś zmieniać.

To z osobą jest najprostsze. Gorzej, gdy sytuacja lub rzeczy nas demotywują. Dlaczego? Bo nie możemy ich tak po prostu zignorować. Musimy naprawdę przemyśleć sprawę, dlaczego tak jest.

Przykład? Ciągły bałagan w mieszkaniu. Sprzątasz i sprzątasz, ale nadal twoje mieszkanie to armagedon. Dlaczego? Czy to Ty do tego przykładasz rękę, nie odkładając rzeczy na swoje miejsce? A może partner ma „w du..”, że sprzątasz i nawet nie zauważa, że naśmiecił znowu. Może uważa, że sprzątanie to Twój obowiązek, a utrzymanie jego nie dotyczy? A może małe dziecko nie wie ( bo go nie nauczyłaś/ pokazałaś ) jak się sprząta po sobie?

Tego nie można zignorować, tym trzeba zająć się od razu. Jeśli odpuścimy, będzie coraz gorzej i w mieszkaniu i w Twojej głowie. Bo jedna niezałatwiona sytuacja może dość istotnie wpływać na inne rzeczy. Musisz przemyśleć sprawę i znaleźć sposób na to, aby to naprawić.

Czy rzeczy demotywują? Pewnie powiesz, że absolutnie to jest jakaś bzdura… A nie zdarzyło Ci się mieć na przykład pary dżinsów zbyt małych, by w nich chodzić, ale jeszcze nie dość zniszczonych, aby się ich pozbyć?
Swego czasu miałam sporo takich ubrań w szafie, które cały czas przy otwieraniu niej patrzyły na mnie z wyrzutem… Że ich nie wybieram, że ciągle w tych trochę większych chodzę… Jaki sposób nie nie znalazłam? Pamiętacie książkę Joanny Glogazy „Slow Fashion”? Otwarła mi trochę oczy na to, co znajduje się w mojej szafie. Zbyt wiele rzeczy, które tylko … leżą, nie używane, często zapomniane. 😉 Totalny remanent  pozwolił mi wyczyścić szafę z tych wyzwalaczy poczucia winy… że nigdy już nie schudnę na tyle, by się w nich zmieścić… Zostawiłam jedne jedyne spodnie z BigStar-a. Chodziłam w nich przed pierwszą ciążą i chciałabym kiedyś wrócić do tego rozmiaru. One będą sprawdzianem. I tylko one, a nie 2/3 szafy 😉

Tak jak widzicie, demotywatory mogą kryć się wszędzie. Trzeba uważać, aby za ich sprawą nie zrezygnować ze swoich planów. Liczy się rozwaga i zdrowy rozsądek. Opierajmy się na twardych faktach, a fochy innych olewamy.

Powodzenia.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz