38/52

with Brak komentarzy

Miesiąc październik stał pod znakiem kryminału. Nie wiele tego było, ale z racji zwolnienia lekarskiego, spokojnie nadgonię.

„Zmowa milczenia” Katarzyna Pisarzewska

Cóż mogę o tej książce napisać? Dzielna pani policjant, oczywiście bez życia prywatnego, po przejściach, odkrywa tajemnicę mieściny, w której mieszka i pracuje. Oczywiście, gdyby nie ona to całe śledztwo zostałoby umorzone, a sprawca biegałby wolny ja elektron. Może jestem ciut niesprawiedliwa w osądzie, ale nie porwał mnie ta lektura. Zapowiadała się naprawdę ciekawie… ale poległa z kretesem.

A teraz dwie damy polskiego kryminału. Pużyńska&Bonda.

To naprawdę bardzo dziwne, ale nie miałam jeszcze do czynienia z tymi paniami.  Wiele o nich słyszałam. Że Pużyńska lepsza od Bondy i oczywiście odwrotnie. Dotychczas nie zabierałam w tej dyskusji głosu, bo nie znałam ich. Jak się nie znam, to nie dyskutuję. Ale oto przyszła kryska na Matyska.

„Trzydziesta pierwsza”Katarzyna Pużyńska

Zaczyna się od ucieczki z sekty. Uuuu! Duży plusik, bo od początku już jestem zainteresowana … co dalej. Akcja wartka. Oczywiście nie jednoznaczni potencjalni sprawcy mordu. Szczerze czytało się szybko i przyjemnie. W narracji bardzo przypomina mi  Camille Läckberg. Ale brakuje jej tej mroczności i tych ciężkich oparów tego mrocznego „coś” krążącego po całej wiosce.

„Okularnik”Katarzyna Bonda

Czy tylko Kaśki piszą kryminały? Jeśli chodzi o Bondę… trochę mnie rozczarowała. Książka to kobyła ( ponad 800 stron ! ), a jedyne co mnie naprawdę zainteresowało to problematyczna historia kresów wschodnich. Rzecz się dzieje w Hajnówce. Od razu przychodzi na myśl prastara puszcza … piękno przyrody. A w tym wszystkim zakamuflowani postkomuniści, walka o władzę i tak naprawdę sprawa morderstwa jest na ostatnim miejscu. Hmmm … inaczej niż w każdym innym kryminale. Może powinna być ta książka kwalifikowana jako obyczaj? Szczerze ciężko mi cokolwiek konkretnego napisać na jej temat. Ciągnęła mi się okropnie. Nie wiem ,czy przez walki polityczne ,czy po prostu gruba książka to jest. 😉 Pewnie jedno i drugie.

12221

„Toto” Małgorzata Gwiazda-Elmerych

Książka przypadek. Poruszająca historia o wykorzystywanym dziecku w czasach PRL-u. Te czasy są mi o tyle bliskie, że moje dzieciństwo i wczesna młodość przypada właśnie na schyłek komuny. Umie złapać tę perspektywę. Smutna książka, ale uświadamiająca bardzo wiele.

 

Na teraz to tyle.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz