Miły moment

with Brak komentarzy

Najbardziej lubię wieczory. Po całym dniu biegania i pośpiechu nastaje chwila dla nas.

child-1568551__180

Już po kąpieli kładziemy się do łóżka i czytamy. To nasz rytuał, który, mam nadzieje, będzie z nami na zawsze.
Leżymy głowa przy głowie. On w swoim łóżeczku, ja tuż obok. Wyciągamy kolejną książeczkę. Tym razem jest faza na „Szary domek”. Książeczka kupiona w Biedronce całkowicie przypadkowo. Czytam jedną opowieść. Patrzę na małego. Oczka  mu się zamykają, ale jeszcze kiwa głową, abym czytała dalej.
Położył sobie złączone rączki pod policzek i tak obrócony boczkiem śledzi tekst i wpatruje się w kolejne ilustracje.
Następna opowieść w toku. Szybkie zerknięcie w stronę małego. No, tak … zasnął.
Najcudowniejszy widok. Cień uśmiechu przebiega po jego buzi. Westchnienie.
Uwielbiam te momenty. Cieszę się niezmiernie, że mały podobnie jak ja lubi książki. Ma ich już całkiem sporo.

 

No tak! Klocki zostały wysypane na środek pokoju. Już wiadomo, co będzie się działo. Mały komenderuje. On będzie siedział – tu. Ja mam siedzieć – tam. Oczywiście ja nie mogę się ruszyć ani na sekundę.
Składamy jakąś kosmiczną konstrukcję. Wieża niebotycznej wysokości. Czy się zawali? Nie wiemy. Praca trwa. W pewnej chwili mały wstaje i z okrzykiem: „SIku” pędzi do łazienki. Już od dłuższego czasu nie pomagam mu przy tych czynnościach. Było kilka „wypadków”. Ale w ten sposób się uczy.
Słyszę, jak klapa się zamyka i szum puszczanej wody. Już za chwilę tupot mały stópek oznajmia powrót małego.
Bawimy się dalej.

 

Rano. Zazwyczaj wcześnie wstaję. Panowie śpią. Czasem słyszę jakieś ruchy w pokoju.Wtedy wiem, że mały się obudził. Wygląda to tak. Szamotanina z kocem. Później łup i łup gołych stópek o parkiet. Otwierają się drzwi mocnym szarpnięciem. I… kawalkada adasiowa, małe tornado, atakuje mnie buziakami i przytulaskiem.

 

Takich momentów jest znacznie więcej. Każdy jest wyjątkowy. Każdy trzeba zauważać w czasie rzeczywistym. Być obecnym, kiedy się dzieje. Nic i nikt nam nie odda tych miłych momentów. Zostaną stracone bezpowrotnie.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz