Nakręć się!

with Brak komentarzy

Coraz trudniej mi się zmobilizować, aby pozytywnie patrzeć w przyszłość. Wszelkie takie malutkie przykrości wyrastają do rozmiarów Mont Everest. A najbardziej wkurza mnie zdanie zaczynające się od: „Ja rozumiem, że …, ale… ”

Otóż wielkie „G” rozumie.

Trzy, cztery takie informacje i odechciewa się robienia czegokolwiek. Naprawdę.

beach-984200__180

Nachodzi mnie wielka ochota ucieczki. Może, gdyby ktoś przetłumaczył mi, dlaczego jest tak, a nie inaczej, łatwiej byłoby mi przełknąć gorzką subiektywną prawdę.

Nie jestem w stanie zmobilizować się do pozytywnego myślenia. Przygnębienie od dłuższego czasu nie odpuszcza i zatruwa mi spokój ducha. Ledwo co wróciłam z urlopu, a znów marzę o kolejnym. Przeraża mnie fakt, że jest mi obojętne czy w pracy pobędę na dłużej, czy zrezygnują ze mnie.

Mój autodestrukcyjny instynkt znów torpeduje moje poczynania. Co się zmieniło? Co było punktem zapalnym?

I tylko maluszek wydobywa mnie z otchłani. To niewiele, ale zawsze. Znowu druga zmiana, więc w domu dopiero jestem około ósmej. Jak przyjdę, to zostaje mi jedynie kąpiel brzdąca, czytanie książeczek i sen. Ubogi mamy ten dzień. Choć cieszę się, że chociaż tyle mogę wyszarpać codzienności.

Od czasu do czasu, gdy mały zaśnie, siadam sobie w kuchni z kubkiem herbaty. Siedzę i myślę, jak potoczyłoby się moje życie, gdyby jedną decyzję podjęła inną. Nie byłoby na pewno małego. Gdyby go nie było, nie wiedziałaby też, co tracę, prawda? Ale teraz sama myśl napawa mnie przerażeniem.

Chciałam dziś napisać coś pozytywnego, nakręcić Was na dobre wibracje… ale mi nie wyszło. Zdaje się, że jeszcze trochę minie nim mój nastrój się zmieni. Chyba, zamiast Was smucić, zacznę pisać o książkach… przynajmniej nie zdołuję Was jeszcze bardziej. A zły nastrój kiedyś mnie. Wszystko się zmienia. Zmiana jest dobra. Trzeba w to wierzyć.

Cokolwiek by się działo, dziękuję Wam, że jesteście i czytacie te moje „wypociny”. Czy będą teksty lepszej jakości? Pewnie tak, bo cały czas się rozwijam i pracuję nad sobą. I Wy też nie odpuszczajcie. To nic, że ktoś cały czas jojczy nad głową. Ważne, że sami chcemy się uczyć i być lepszymi w wybranych dziedzinach. Ja uczę się pisać… Czy jest już lepiej? Przeczytajcie pierwszy wpis na blogu i ostatni … Niebo a ziemia. Kolosalna różnica. Trening na pewno się przydaje, cokolwiek robimy.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz