Na uboczu

with Brak komentarzy

Odsunęłam się od ludzi. Tak bezpieczniej i mniej stresu. Jedynie praca wymaga ode mnie nieustannej gotowości do reakcji. Człowiek im starszy, tym mniej wymaga od innych, a więcej od siebie.

woman-511849__180

Takie przemyślenia ostatnio im w głowie tkwią. Oglądamy codzienność i nie podoba się ona nam w 99%. Zwłaszcza gdy śledzi się przekazy medialne o coraz to innych „bardzo ważnych” ustawach. Zaczynam mieć wrażenie, że politycy robią wszystko, aby nasi obywatele po prostu się spakowali i wyjechali z kraju. Bez jakiegoś bliżej określonego celu i planu.

Jak zwykle na przełomie września i października mamy wysyp aferek, ustaw i innych działań odwracających uwagę ogółu. Tuszują rzeczywistość. Państwo będzie pożyczać pieniądze od obywateli, którzy dostali 500+. Już startują obligacje dedykowane tym rodzicom. Tylko, kto zamrozi pieniądze na 10 lat?…bez gwarancji ogromnego zysku?

Te działania to sygnał, że nie mają skąd brać pieniędzy na spełnienie swoich obietnic. Najpierw zaglądali do kieszeni w formie podatku i obcinania dotacji w innych strukturach. Teraz już bezczelnie pożyczają od obywateli.

Nikomu się to nie podoba, ale cicho siedzimy, bo dają „za darmo”. Choć te za darmo nas dużo mimo wszystko kosztuje.

Robimy czarne protesty, a i tak jak co do czego dojdzie, zegniemy karki i poddamy się woli ignorantom. Polacy (mam wrażenie) nie potrafią już walczyć o swoje. To było widać na przykład w Grecji. Gdy nam podwyższano wiek emerytalny – skwitowaliśmy to – tak musi być. Zginaliśmy karki i pracujemy dłużej. A Grecja – ludzie wyszli na ulice i były zamieszki. Powód? Obcięli płatność za mycie rąk w pracy (!!?)

Ale to wszystko nic. Potrafimy wiele wytrzymać. Jedyne, na co nie możemy pozwolić to zagrażanie zdrowiu i życiu naszych najbliższych. Oby żaden ignorant nie mówił, co powinno się znaleźć w mojej głowie i macicy.

Uważałam się za jednostkę autonomiczną. No, ale chyba z racji uszczerbku, jakim jest bycie kobietą, okazałam wielką naiwność, jeśli chodzi o moją wolną wolę.

Nie jesteśmy wolni od głupoty innych. Spętani bezmyślnymi ustawami, prawami i (co gorsza) prywatnymi przemyśleniami, zostajemy pozbawieni wyboru. Wybór nie oznacza automatycznie „złej” decyzji. W pewnych okolicznościach wszystkie opcje są złe, ale przynajmniej można wybrać tą, która będzie „boleć” najmniej.

Zabraniając nam wyboru – dokonuje się agresji, inwazji na nasze „ja”.

Wybaczcie to politykowanie, ale od dłuższego czasu tylko to widzi się wokół. Nie lubię pisać o naszej władzy, bo tak naprawdę nie ma o czym 😉 Ludzie niemający nic ze mną wspólnego decydują czy zrobię badania prenatalne… Tak nie może być… Czy Polacy w końcu tupną nogą? Niestety w to bardzo wątpię. Szybciej zacznie się exodus.

Z tym że ja nie chcę nigdzie uciekać. Chcę tu zostać…:-(

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz