Dzień jak co dzień

with Brak komentarzy

I znów mamy poniedziałek … to nawet nie ta nazwa dnia zniechęca do czegokolwiek, ale perspektywa pracy w całym tygodniu. Też tak macie? Aby zwlec się z łóżka i ogarnąć trzeba naprawdę bardzo dużo silnej woli.

Moje durne poczucie obowiązku zawsze wygrywa. Praca zaczyna mnie przytłaczać. A to jest zły znak.

girl-1245773__180

Znam siebie na tyle, że obciążenie pracą, która mnie nie satysfakcjonuje, przeradza się w myśli o poszukaniu czegoś innego. Zazwyczaj, jeśli minie szybko – praca zostaje ta sama. Jeśli ciągnie się kilka miesięcy ( a tak jest teraz ) może skończyć się zmianą. Lubię zmiany. Lubię uczyć się nowego. Ale nie znoszę, gdy dokłada mi się na barki obowiązki i ma się jeszcze za złe, że nie dałam rady wszystkiego zrobić.
Kiedyś, dawniej, by po prostu robiła nadgodziny, aby podgonić. Teraz światopogląd trochę mi się zmienił. Nie chcę żyć, aby pracować. Chcę pracować, aby żyć. Albo jeszcze inaczej – chcę, aby praca mi nie przeszkadzała żyć.

Weekendy tak szybko mijają. Wypełnione zabawą niepostrzeżenie zamieniają się w poniedziałkowy poranek. Znowu wskakujemy w znajomy dryl. Pobudka,  przedszkole, praca, przedszkole, sen, pobudka, praca, przedszkole, sen, …

Ani na moment nie możemy się wyrwać z tego kieratu. Jedynie krótkie chwile spędzone na zabawie z małym przypominają nam, po co to robimy. Aby zapewnić byt rodzinie… no tak… ale jest tyle lepszych, innych dróg, aby to osiągnąć. Naprawdę marzę o pracy, która by mi nie przeszkadzała w życiu i w większości robiła się sama. Szukam i szukam takiego rozwiązania. W krótkich chwilach przed pracą i po pracy, gdy wszyscy już zasypiają.

Marzenia marzeniami, ale rachunki trzeba płacić. Więc dziś oczywiście ubiorę się w „mundurek” i podążę do „PRACY”. Moja świadomość będzie skupiała się na tym, co na ekranie komputera i słuchania poleceń kierowniczki. …

Moja podświadomość będzie błądziła bliżej domu. Zajrzy do przedszkola, czy aby nic niepokojącego się nie dzieje…

[Po sytuacji, gdy mały nagle dostał wysokiej gorączki w przedszkolu – zawsze mam wrażenie, że mogę nie usłyszeć telefonu z podobną informacją. Pomimo tego, że Adaśko nie wiele choruje – zawsze bardzo boję się, że mnie nie będzie przy nim, kiedy mnie najbardziej potrzebuje.]

Moja podświadomość czyta sobie książki i słucha w domu muzyki. Szuka domu z ogrodem do zamieszkania. Wygląda za okno i obserwuje autobusy. Wyciera kurze z parapetów. Rozmyśla, co by było, gdyby. Jest filozofem i poszukiwaczem. Szuka skarbów, które ma w sobie, a mogłaby podzielić się z innymi. Ćwiczy się w kwestionowaniu ogólnie przyjętych poglądów i zasad. Pyta: A dlaczego? Brak odpowiedzi nie jest satysfakcjonujący. Drąży i drąży, aż uzyska jakąkolwiek reakcję. Emocje wypływają z nas na każdym kroku. Udawanie, że ich nie ma, jest nie tylko śmieszne, ale i niebezpieczne.
Kiedyś to wszystko może gruchnąć.

Chciałabym mieć na wszystko szkic planu „B”. Dobry plan nie jest zły. Ale dlaczego szkic? Bo tylko jego można na bieżąco modyfikować. Nie jest ustalone raz na zawsze. Pracujemy nad sobą i swoim życiem ciągle. Nie chcemy zawieść siebie ani swoich dzieci, więc uczymy się, zmieniamy i dopasowujemy do ruchliwego otoczenia. Czy ty masz dobry plan „A” i „B” ? Ja zawsze jakiś miałam. Choćby były to dwa punkty, które trzeba zrobić, aby osiągnąć określony cel. I upór… Jeśli sam w siebie nie uwierzysz, że możesz, to najlepszy „coaching” i „mentoring” nie pomoże.

Musisz sam dla siebie być „latarnią”, która naprowadza cię na cel. To trudne, ale nie niewykonalne.

Co ja robię, gdy już pędzę ostatkiem sił? Wymieniam w myślach to, co już osiągnęłam i za co jestem wdzięczna w życiu. I co jeszcze? Nigdy nie zazdrość innym sukcesu, nie umniejszaj ich wysiłku… Pamiętaj, zło wraca do człowieka, czy to w fizycznej formie, czy pod postacią myśli. Pomagaj innym wspiąć się na szczyt, a sam go osiągniesz. 

Życzę udanego tygodnia. Aby wszystkie plany wasze się spełniły.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz