Czarny czwartek

with Brak komentarzy

Zbliża się nieubłaganie. Niestety, dzień, w którym muszę wrócić do pracy, już jest blisko. Przez moment nie myślałam o niczym innym jak bycie mamą. Mam takie rozdwojenie jaźni, że czasami sama siebie nie rozumie. Hahaha….

Co by musiał się stać, aby mogła oddychać pełną piersią? Bez ściśniętego gardła i przebojów w żołądku. O to jest pytanie.

hd_wallpaper_6448

Marzenia czasami są bardzo nie realne i niemożliwe do spełnienia. Nawet do nich trzeba podejść trochę realnie. Dlaczego? Tak jak zwykle perspektywa, z jakiej przyglądamy się naszym pragnieniom, bardzo nieraz zniekształca rzeczywisty obraz. A wiadomo, że tam gdzie nas nie ma, zawsze jest lepiej…

Jednym z moich marzeń od zawsze był własny dom. Jeszcze nie dawno tkwiłam w tej idealistycznej bańce. Że będzie przestrzeń i nie będzie zbyt blisko sąsiadów. Moja twierdza. Ale wiecie co? Uświadomiłam sobie, że nigdy nie mieszkałam w domu i tak na prawdę nie wiem czy będzie mi się podobało. A jeśli nie? To co wtedy? Kupno domu to nie przelewki – to konkretny obowiązek i … wyzwanie.

Okazało się, że pragnę mieć coś własnego, ale czy to koniecznie musi być dom? Może mieszkanie wystarczy?

Trzeba weryfikować swoje marzenia, puki się da, bo jak kupimy dom, to nigdy sami przed sobą nie przyznamy się, że to nie o to chodziło. Przecież to nasze wielkie marzenie! Nie dajmy się zaślepić wyobrażeniami na temat własnego marzenia.

Jak na razie jestem tu i teraz. Moim marzeniem to przetrwać. W pracy, którą coraz mniej lubię. To straszne, bo  myślałam, że znalazłam prace na stałe. Ale ciągłe utyskiwania tylko mnie utwierdzają, że jednak to tymczasowe zajęcie. Jak zawsze. Muszę  koniecznie znaleźć pomysł na siebie. Ciągle szukam i szukam. Chyba że samo szukanie pomysłu to mój sposób?? Oby nie, bo to bardzo męczące. Ale kto nie szuka, ten nie znajduje.

Z całą pewnością moim najważniejszym celem jest bycie mamą. A zaraz po tym szukanie…. hahaha…

Właśnie uświadomiłam sobie, że pisze o niczym. Czyżbym przechodziła jakiś kryzys twórczy i już niczego składnego nie potrafiła przekazać? Co się ze mną dzieje? Nie chcę tak!

Trzy dni miną i znów będę miała mdłości i lęk przed kolejnym dniem ogarnie mnie całą.

🙁

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz