Umiesz liczyć?

with Brak komentarzy

Licz na siebie. Znacie to powiedzonko? Mi bardzo często po głowie chodzi.
Nikt mi niczego nigdy nie dał na złotej tacy. Na wszystko sobie zapracowałam.
Na to złe co mnie spotkało i na te dobre.

girl-1272781__340

A kiedy dostaję coś niespodziewanie, o co nie zabiegałam, jestem po prostu w szoku. Bardzo często wtedy myślę, że ktoś się pomylił albo źle coś zrozumiał.

Dlaczego tak? Powód jest bardzo prosty i oczywisty. Od zawsze interesowano się mną z jakiegoś powodu. Miałam koleżanki, bo … miały od kogo zgapiać prace domowe. I dalej w ten deseń. Rozumiecie? Zawsze był jakiś interes w tym, by się ze mną „przyjaźnić”.

Mam maluteńko przyjaciół. Serio.I tak powinno być. Wiem, że jak jedna czy druga zadzwoni, to za tym nie stoi jakiś konkretny cel. Poza tym oczywistym – chcę cię zobaczyć. To jest prawdziwa przyjaźń.

Na liczenie tylko na siebie ma wpływ również nasza … gospodarka.

Ja się nie oszukuję, że będę miała emeryturę – jakąkolwiek ZUS-owską czy z OFE. Dlatego ten temat załatwiam sama. Żałuję, że nie mogę się całkowicie wypisać z ZUS-u. Z NFZ-u też bym się wypisała. I tak ostatecznie chodzę do prywatnych lekarzy, zwłaszcza kiedy nie jestem chora. Za przeglądy do dentysty i ginekologa zawsze płaciłam.

Oszczędzacie na emeryturę? I nie mówcie, że nie macie z czego. Zawsze jest. Tylko trzeba trochę zmienić swoje nastawienie. ;-). Ja swoje nadwyżki wrzucam na lokaty i na IKE ( Indywidualne Konto Emerytalne ). Szczerze zastanawiam się nad IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego ), a to dlatego, że przy nim mogłabym jeszcze odpisać od podatku zapłacone składki. Zawsze to jakiś zwrot by był.

Kombinujecie w ten sposób?

Cenię ludzi, którzy nie chcą żerować na innych. Nie oczekują, że ktoś coś im da, bo im się należy. Nigdy nie byłam roszczeniowa. Pewnie dlatego do wszystkiego dochodziłam własnymi siłami i raczej powoli. Zresztą czytając mój blog, wiecie, że pracy szukałam rok. A po drodze był kantor.

Co do tego kantoru to bardzo zabawna historia. Poza tym, że babka przez trzy miesiące nie chciała mi dać umowy o pracę i … oczywiście wynagrodzenia to… nadal szuka pracownika! Kartka z ogłoszeniem, przez które do niej trafiłam – nadal wisi. To już przeszło dwa lata! Gdybym była złośliwa napisałabym nazwę tego kantoru i odradzała jakikolwiek kontakt z nimi. 😉 A, że jestem raczej wyrozumiała to … olewam ich.

Kochani, nie jest tak, że mi się udało, miałam szczęście czy coś w ten deseń. Nie. Wszystko, co mam osiągnęłam własną pracą, wytrwałością i ( pomimo wszystkiego ) pozytywnym nastawieniem. Te trzy rzeczy pozwoliły mi osiągnąć to, co mam teraz.

Nie oczekujcie, że ktoś coś zrobi dla was bezinteresownie, a takie prezenty będziecie otrzymywać. Nikt nie znosi zadufanych i roszczeniowych ludzi.

Dobro wraca. Podobnie jak zło. Co chcecie otrzymywać?

Miłego środka tygodnia.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz