Porażka

with Brak komentarzy

Każdemu się zdarza. Niektórzy mają wrażenie, że tylko i wyłącznie oni mają całe ich pasmo.

A tak naprawdę wszyscy jej doświadczamy. Niekiedy jej specjalnie nie zauważamy, a niekiedy przekuwamy w sukces.

Od nas samych zależy co znajdzie się „po przecinku”.

Upadłam, ale …

Poniosłam porażkę, podniosłam się z niej …

Nie udało mi się, nie będę już tego robić … 

Od zawsze obawiamy się porażek. I … rezygnujemy z działania od razu lub mimo obaw wchodzimy w to.

W poniedziałek byłam porażona odpowiedzialnością i nowymi obowiązkami w pracy. W głowie kołatała mi się myśl (bardzo uporczywa), że nie dam rady. Że inni się do tego nadają, ale nie ja.
Zrugałam siebie. Takie myślenie to jak samospełniająca się przepowiednia. Nawet jeśli nie wierzysz w to teraz. Po kilku godzinach czy dniach – będziesz święcie przekonana, że tak właśnie będzie.
Zmieniałam nastawienie. Powiedziałam sobie na głos, przed lustrem – Będzie dobrze. W drodze do pracy, w parku, powtórzyłam to jeszcze raz.
I wiecie co? Dałam radę. Przez tydzień wykonywałam nowe obowiązki i przyswajałam procedury. Dałam radę, bo miałam otwarty umysł i pozytywne (no, może umiarkowanie pozytywne ;-)) nastawienie.

Coś, co w mojej głowie, w niedzielny wieczór, czaiło się jako zapowiedź porażki; okazało się moim małym sukcesem.

Nie twierdze, że zawsze tak było. Oj, ja przede wszystkim uczę się na błędach. Jedynie w relacjach z ludźmi to mi nie wychodzi. Ludzie zawsze mnie wykorzystywali, a ich zainteresowanie zawsze brałam za dobrą monetę. A historia zawsze okazywała się taka sama. No cóż, nad tym nawet już nie chce mi się pracować. Bo to oni muszą zmienić nastawienie, a nie ja. Ja chcę dobrze, po potem od nich obrywam. Przy kolejnej porażce w stosunkach międzyludzkich, powtarzam sobie, że to już ostatni raz … i znów to samo. To nie takie proste. Bo inni zaczynają wierzyć, że ja taka naiwna krowa. Ale ja im po prostu współczuję.
Jak bardzo trzeba być nieszczęśliwym, by czerpać radość z zadawania przykrości innym.

Biedactwa.

Nasz umysł ma to do siebie, że bardziej chce pamiętać to, co nam się nie udało niż nasze sukcesy. Zauważyliście? Tak samo jest z naszymi zaletami i wadami. Ile wad umiecie na poczekaniu powiedzieć? No, a teraz zalet. … To już trudniej, prawda?

Nie wiem, czy to nasz polski sposób wychowania, czy tak po prostu jest, że te negatywne rzeczy bardziej odznaczają się nam w pamięci. Ale to od nas zależy czy zostaną zapomniane (choć w części) czy rozpamiętywane.

Za co jesteś wdzięczny? Zastanawialiście się kiedyś, za co możemy być wdzięczni?  Pewnie, że nie. Rzadko kiedy ktoś pamięta o tym, aby być wdzięcznym za to, że …ŻYJE, jest zdrowy, ma dach nad głową i co do garnka włożyć, że dzieci są zdrowe(!), i wiele innych rzeczy, o których myślimy jako o oczywistościach. Przykro mi to pisać, ale te rzeczy i stany mogą się w każdej chwili zmienić. Dlatego, trzeba być wdzięcznym za to, co się ma. To nasz sukces w życiu. Prozaiczny, ale zawsze sukces.

Myślicie, że nie doświadczyłam nigdy jakieś większej porażki? Tak zwanej życiowej porażki? Oj, było ich nawet kilka. Ale nie rozmyślam o nich. Na ich podstawie zmieniłam swoje myślenie o świecie i o mnie. Nauka nie poszła w las. Wszystko to, co doświadczamy, możemy przekuć w sukces. Takie jest moje zdanie. I wprowadzam je codziennie w życie.

Porażka, porażką, ale trzeba przede wszystkim pielęgnować nawet malutkie sukcesy. Przez cały tydzień dałam radę z nowościami i (o dziwo) jestem w tym dobra. Nie taki diabeł straszny jak go malują.

Na ten weekend życzę Wam samych sukcesów, choć by malutkich typu przepyszny obiad (tak to też Twój sukces!). Do usłyszenia w poniedziałek.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz