Szalona

with Brak komentarzy

Niestandardowa, szalona, niebezpieczna, indywidualistka … te wszystkie określenia odnoszą się do kogoś, kto odważy się mieć własne przekonania i tok działania. A co najważniejsze – głośno o tym mówi i działa zgodnie z tym.

sky-448707__180

Dlaczego o tym piszę? Bo znowu wpadłam na szalony pomysł. Nie wiem co z tego wyjdzie, ale nie przekonam się o tym, jeśli nie spróbuję. Wiec, będę działać. A co?!

Zawsze byłam niepoprawną marzycielką, optymistką i (O zgrozo!) nonkonformistką. Wiem, że takie nastawienie do życia w naszym kraju jest odbierane jako atak na jego „jestestwo”. 😉

Polacy muszą pesymistycznie patrzeć na przyszłość; determinizm – to nasza narodowa filozofia życia. Nic się nie zmieni i trzeba przywyknąć do tego, co jest.

O nie! Nie ja! Ja nie poddam się prądowi zdarzeń. Nigdy tak nie robiłam i nie zamierzam tak robić. Bez działania nie ma efektów.

Wiem, że dla innych mogę być niewygodna, a nawet niebezpieczna. Jak się zachować w stosunku do kogoś, kto całkowicie inaczej patrzy na przyszłość? Ja ją chcę kreować. Chcę być za nią odpowiedzialna. Nie jestem bezwolnym trybikiem w systemie. Różne epitety słyszałam pod swoim adresem. Ale wiecie co? Najfajniejsze są miny i spojrzenia osób, które uważały, że mi się nie uda albo że się nie odważę.

Niespodzianka! Całe moje życie to taka walka z wiatrakami i pokonywanie przeszkód.

Głupi tekst Nietzschego, że co nas nie zabije to wzmocni – zawsze mi w głowie siedzi. Choć nie do końca się z nim zgadzam. Pewne okoliczności mogą nas załamać i zabić. Zabić radość życia albo optymizm. Fizycznie będziemy żyć, ale dusza będzie albo chora, pokaleczona lub martwa.

Ale, ale, … co ja znowu wymyśliłam? Mam plan, a dobry plan nie jest zły. 😉

Już od dawna poszukiwałam zajęcia dla siebie, które nie kolidowałoby z naszym życiem rodzinnym. To raz. A dwa, które to zajęcie sprawiałoby mi przyjemność. No i oczywiście dawałoby jakiś zarobek. Wysokie wymagania? To zależy, jakie ma się proporcje i z jakiej perspektywy się na nie patrzy.

Długo myślałam i poszukiwałam zajęcia, które by zawierały te trzy cechy. Wymyśliłam, że mogłabym zarabiać w internecie pisanie tekstów na zamówienie.

Ok, nic nie wiem na ten temat.

Ale na to jest prosty sposób; zwłaszcza dla osoby, która lubi poznawać nowe rzeczy. Zapisałam się na kurs.

Tadaaammmm! Link do niego o tu – nauka pisania tekstów. Szalona ja znowu w akcji. 😉

A, że chcę zacząć to w miarę profesjonalnie więc, zakupiłam nową domenę i stworzę stronę tylko poświęconą temu. Nawet osobny (biznesowy) adres e-mailowy założyłam.

Czy coś z tego będzie? Szczerze? Nie wiem, ale nie przekonam się, jeśli nie spróbuję.

Trzeba zawsze działać pod prąd, bo kto idzie z prądem i nie pyta dlaczego, nigdy nie będzie miał pewności, czy żyje własnym pomysłem na życie czy innych.

Miłego piątku wszystkim życzę.

I … łapać chwile z uśmiechem na twarzy.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz