Naiwna ja…

with Brak komentarzy

Czasami myślę, że od teraz już wszystko będzie dobrze. I nic ani nikt nie zachwieje moim poczuciem pełni… Aż nagle musi stać się COŚ. Nieodwracalnie zmienia naszą rzeczywistość. I co wtedy?

oil-in-water-1438382__340
Dwie opcje.

Dostosowujemy się do rzeczywistości. Albo rzeczywistość dostosowujemy do siebie.

Cóż się stało? Wakacje rodzinne tuż, tuż …a Pan Mąż się rozchorował. Nasz wspólny odpoczynek nad morzem stoi nad znakiem zapytania. Ostatnim razem było tak samo. Czy jestem wkurzona? Oj, tak! Bardzo potrzebuję wyjechać z naszego miasta. Bardzo potrzebuję odreagować i odetchnąć od tego wszystkiego, co mnie przytłacza coraz bardziej.

Co robimy? Czekamy na spokojnie i intensywnie leczymy Pana Męża. To mnie będzie kosztowało dużo wysiłku, ale coś za coś. Damy radę.

Byłam naiwniaczką, że uda nam się bez problemu wyjechać na wakacje. Przecież zawsze zdarza się takie coś. Przecież nie pierwszy raz nam się to przytrafia.

W tym momencie jest mi bardzo smutno, a jedyną osobą, która nic sobie z tego nie robi to Adaś. Szaleje jak zawsze. Lego rozwalone po całym pokoju.

Wczoraj za mało się wyszalał na placu zabaw, więc dziś rozpiera go energia.

Naginamy rzeczywistość do swoich oczekiwań. Przecież chyba gorzej nie może być.

Aktualnie wisi nad nami widmo utraty pieniędzy za wykupiony pobyt i kupione bilety. O stratach niematerialnych nie wspominam.

Dziś jestem smutna i wściekła … na co? Nie wiem, bo nie wierzę los, szczęście, nieszczęście, traf, niefart i temu podobne rzeczy. Ja kreuję swoją rzeczywistość, codzienność – nie jakieś zewnętrzne siły.

Mam kontrolę nad nią – ale Pan Mąż nie 😉 A, że jesteśmy połączeni – no cóż – jego rzeczywistość przenika moją tworząc wspólną. I turbulencje w jego rzeczywistości rozchodzą się również w mojej.

Tak, więc łapiemy chwilę i mamy dobre myśli co do naszej najbliżej przyszłości.

Jest jeszcze czas, aby wszystko było tak jak sobie zaplanowaliśmy.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz