Struś Pędziwiatr

with Brak komentarzy

Byle szybciej, byle wszystko zrobić i do tego jeszcze sprawnie oraz ładnie.

Nie zatrzymujemy się – pędzimy wytyczonym torem. Nie rozglądać się na boki! Nie rozpraszać się. W głowie mieć tylko jeden właściwy kierunek.

gift-548285__340

Matki Strusie-Pędziwiatry

Gnamy ze wszystkim, aby zdążyć na czas. Jesteśmy jak ta tuwimowska lokomotywa: ” i śpieszy się, śpieszy, by zdążyć na czas.”

Pędzimy przez nasze życie nie oglądając się na boki. A najgorsze jest to, że kiedy chcemy zwrócić większą uwagę na życie rodzinne – w pracy mają nam to za złe.

Zawsze bardzo udzielałam się w pracy. Angażowałam się nawet kiedy nikt tego ode mnie nie oczekiwał. Dlaczego? Boja wiem? Aby pokazać, że jestem niezastąpiona?

No to niespodzianka – Każdego można zastąpić. Ta wiedza do mnie długo nie trafiała.

A kiedy już to się stało… no cóż … zarzucono mi, że się nie angażuję. Paradoks? Raczej nie. Po prostu ja nie potrafię wyśrodkować, wyważyć. Zawsze przeginam jak nie w jedną stronę to w drugą. Taka sytuacja.

Praca kontra Rodzina

Postanowiłam sobie w tym roku bardziej balansować między pracą a domem. I ciągle mi nie wychodzi 🙁

Odprowadzając małego do przedszkola mam wyrzuty sumienia, kiedy tuli się do mnie i wiem, że wolał by posiedzieć ze mną w domu.

Adaśku wierz mi też by wolała Twoje towarzystwo przez cały dzień niż iść do pracy i słuchać ciągle niezadowolonych ludzi”

To takie niesprawiedliwe, że muszę wybierać. W konsekwencji czuję się źle cokolwiek by nie wybrała. Za chwilę znowu muszę biec do pracy. Wrócę, gdy mały będzie już umyty i praktycznie będzie na mnie czekał, aby poczytała mu książeczkę. Zaśnie – a ja pewnie razem z nim. I tak cały tydzień w tym kieracie.

 

Kryzys

Ile króciutkich kryzysów przeżywamy w ciągu dnia? Ja zapewne z milion. Tak, że się wydaje nam , iż są one jednym pasmem. Stanem niezmiennym. Tak łatwo zapomnieć, że to z czasem mija. Brak nam wiary i nadziei na „lepsze czasy”.

Cofnęłam się ostatnio o kilka postów i  okazała się rzecz bardzo niedobra. Smutam tu okropnie. A brak motywacji aż bije po oczach. Jedyne co mi się udało to przenieść stronę na własną domenę – a i to nie do końca działa sprawnie. Taki połowiczny sukces.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie umie wypłynąć na powierzchnię. Nie potrafię zaczerpnąć tchu… 🙁

Szczerze wierzyłam, że trochę odpoczynku na urlopie pozwoli złapać nowy wiatr w żagle i z większy optymizmem spojrzeć na życie. Puki co strasznie się męczę codziennością. Nie tak fizycznie – raczej mentalnie.

Za dużo spraw na głowie – za mało wyciszenia.

Ale wierzę, że to czemuś służy. Tak samo jak „wykopanie” z mojej poprzedniej  pracy przysłużyło się w znalezieniu lepiej płatnej kolejnej pracy. Może to co teraz się dzieje doprowadzi mnie do znalezienia zajęcia, które pozwoli na oddanie się rodzinie bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia? Kto to wie?

Zwolnijmy.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz