koń pociągowy

with Brak komentarzy

Już dawno nie czułam aż takiego ciężaru na swoich barkach. Kobieta to takie stworzenie, które przetrwa wszystko … jak karaluchy.

girl-1149933__180

Matka-Karaluch

„Ale o co chodzi?” – zapytacie. Już odpowiadam. Jeszcze nie było tak źle jak teraz. Na myśl, że w poniedziałek rano mam wstać i iść do pracy – dostaję trzęsawek i mdłości. Serio.

Na to zebrało się kilka nie miłych sytuacji na koniec kwartału i totalny brak motywacji, aby cokolwiek zmienić.

Zaczynamy nowy projekt, który ma usprawnić nam pracę i dostosować się do potrzeb klientów. Niestety w takie cuda trzeba przynajmniej wierzyć, a ja… no cóż. Nie widzę tego. A będzie trzeba się z tym zmierzyć.

Więc co robi matka-karaluch? Poprawia włosy, przykleja sztuczny uśmiech nr 3854 i … popyla do tej roboty. Bo trzeba, bo nikt niczego nie daje na śliczne oczy, bo pracę sobie trzeba szanować , bo nie jest łatwo, ale za to JEST .

Znacie to, prawda?

Krokodyle łzy

A później już tylko parę łez ze zmęczenia i bezsilności. :’-( I tak to się toczy. Dwa tygodnie minęły – nawet nie wiem kiedy. Najważniejsze rzeczy przynajmniej zrobiłam. Dziś jeszcze podskoczę do fryzjera, bo później znów będzie z tym problem.

Bo jak już nas zaprzęgną do tego wózeczka zwanego codziennością nie będziemy mieć czasu na dodatkowe przyjemności. Zawsze znajdzie się coś ważniejszego i pilniejszego niż nasza nowa fryzura. To może być cokolwiek. Nowa zabawka dla młodego. Na ten przykład. A czas, który byśmy poświęciły na wizytę wolimy jednak spędzić z dzieckiem, z rodziną.

Żeby nie było później rozczarowania. Najdą nas chwile zadumy i uświadomimy sobie, „płytkość” i „pobieżność” naszego życia. I na łzy ( jakiekolwiek by one nie były ) będzie za późno.

Optymistą wyuczonym być

Często spotykam się z zarzutem / upominaniem { szczerze nie wiem jak to określić }, że zawsze wszystko widzę w jasnych barwach. Hej! warto wrócić do starszych postów z tego bloga 😉 Wiecie, że to nie prawda. Ten mój „hip hip hura!” optymizm jest maską, to wyuczona poza. Często zdarza mi się przyklejać uśmiech i wypowiadać podnoszące na duchu frazesy.

Próbuje zaczarować rzeczywistość. Już dawno przekonałam się, że jojczenie i „nos na kwintę” – nie pomaga w niczym, a wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej dołuje.

Moja udawana poza daje wymierne wyniki – to jak samospełniająca się przepowiednia. Jak zaczniesz udawać, że będzie OK, po pewnym czasie przekonasz się , że jest OK.

Ludzką psychikę wbrew pozorom bardzo łatwo oszukać 😉

A czasami warto to robić.

Koń pociągowy

Tak więc kobieta to taki koń pociągowy. Bez niej cała logistyka, organizacja i zarządzanie firmą zwaną „Rodzina” – padła by.

Staramy się sprostać wszystkim wymogom naszym , innych, społeczeństwa… jedne są uzasadnione, a inne trochę mniej. Zna to każda kobieta.

Ile razy słyszałaś, że jesteś w takim wieku, a jeszcze: nie masz dziecka/ męża/ stałej ( lub w ogóle) pracy/ mieszkania itd. ?? A Ty starałaś się to wszystko zdobyć, bo tak wypada.

Ja od zawsze wszelkie wymagania co do mnie skutecznie ignorowałam. Czy żałuję pewnych swoich decyzji? Nie. Co się stało to się nie odstanie. Trzeba patrzeć do przodu, a przeszłość zostawić za sobą.

To co nas skrzywdziło i uformowało zostaje w „kiedyś”. Teraz liczy się tylko „teraz”.

I powiem Wam, że jedynie co mnie co jakiś czas boli to przykre spojrzenia i komentarze innych. Dlaczego? Bo ci „inni” mnie nie znają, a co gorsza nie chcą poznać. A życie innych ludzi muszą komentować, aby skompensować własne braki (?) czy kompleksy (?). Takim ludziom mówimy – Spadajcie! Nie potrzebuję Was, bo ciągniecie mnie do ciemnego i nieprzyjemnego miejsca. W tym miejscu nie chcę się znaleźć i już!

 

Matki-karaluszki damy radę jeśli będziemy słuchać własnej intuicji, a nie obcych osób. Skąd wziąć na to siłę i motywację? Ano i jedno i drugie trzeba ćwiczyć. Stan siły i motywacji to proces nad którym trzeba pracować. Jeśli ktoś określa się, że jest osobą zmotywowaną i twierdzi, że tak będzie ciągle to kłamie! W tym momencie jesteśmy zmotywowani, ale za dwa tygodnie „załapiemy doła” i będzie trzeba popracować nad sobą.

Najbardziej wymagająca praca jaka istnieje na świecie to praca nad sobą.

 

Dziękuję, że jesteście ze mną. Na stronie pojawiło się kilka nowych rzeczy ( np. zapis do newslettera ) – rozejrzycie się trochę 😉 Miłego czytania.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz