10/52

with Brak komentarzy

Wiele razy już wspominałam i … po raz kolejny przypomnę jaki to ból i niesprawiedliwość … i w ogóle tragedia.

praca przeszkadza mi w czytaniu książek!!

straszne, prawda?

Także dziś bardzo króciutki wpis z serii – książki. Nie za wiele i nie za mało – tak w sam raz, a do tego bardzo eklektycznie.

20160429_080325

Mamy tu różne różności, prawda?

A zaczynamy od mojego ulubionego Nesbo. Był ostatnio we Wrocławiu na spotkaniu autorskim. Na portalu LubimyCzytać.pl była nawet transmisja z tego zdarzenia. Niestety … praca mi nie pozwoliła tam się pojawić! haha! 😉

Jo Nesbo „Karaluchy”

Powieść o Harrym Hole, który wyjeżdża do … Tajlandii… serio 😉 Norweg w  Tajlandii – to już jest interesujące. Oczywiście jest zagadka kryminalna do rozwiązania. Sto tysięcy fałszywych tropów utkanych tak, aby nikt nie mógł dojść prawdy. Ale! Harry Hole zawsze, ale to zawsze odkryje prawdę…

I mamy tak: parny Bangkok, narkotyki, turystykę seksualną i zabójstwo. A na dokładkę Harry przechodzi odwyk alkoholowy. Brzmi masakrycznie, ale świetnie się czyta.

 

Jason Hunt „Social Media Start”

Cóż mogę napisać o tej książce? To podręcznik jak zaistnieć w social mediach. To tak w wielkim skrócie.

Napisana przyjemnym językiem i zabawnie. Nawet oparta na alegorii bezludnej wyspy…. na prawdę pomysł świetny, aby zgarnąć wszystkie podstawowe informacje jakie potrzebuje początkujący Twórca, aby zaistnieć w necie. 😉

Zresztą – nie tylko początkujący… ja już trochę bywam w necie, a kilka rzeczy na pewno wykorzystam z tej książki.

Tomek tak pisze, że można spokojnie wracać do jego książek kilka razy. Dwóch z jego pozycji nie opisałam na blogu. Na pewno, gdy do niech wrócę – tym razem opiszę. Bo warto Tomka czytać. Może nie jest zbyt urodziwy, ale za to bardzo dużo wie na temat social mediów. A co najważniejsze CHCE się tą wiedzą dzielić z nami. 😉 Tylko korzystać,bo się rozmyśli….

 

Richard Louv „Ostatnie dziecko lasu”

O tej książce już wspominałam Wam kiedyś. Jest o badaniach jakie przeprowadził autor. Dotyczyły one dostępu do przyrody naszych dzieci. Jak ważne to jest dla ich rozwoju. W sumie wszytko to, to ja  wiedziałam i tylko potwierdziło moje nastawienie.

Czytając tą książkę uzmysłowiłam sobie jednak coś innego. Mianowicie to, że czuję silny lęk nawet na myśl, że Adaś by mi znikł z pola widzenia… To bardzo niepokojące. I dotyczy tylko jakiś moich ukrytych fobii i obaw o bezpieczeństwo małego. Moja głowa mówi mi, że Adaś musi sam  czasami pobyć.

{ Przypominam sobie jak ja sama za dzieciaka wychodziłam na dwór i nikt z dorosłych mnie nie widział nawet pół dnia. Jakoś nikt nie panikował. A ja nawet nie mogę o takiej sytuacji spokojnie pomyśleć! }

Czy nasze poczucie bezpieczeństwa w dzisiejszych czasach jest tak nikłe?? Czy tylko wyolbrzymiamy pewne sytuacje i zdarzenia?

Jak znaleźć „złoty środek”? Przecież nie możemy trzymać dzieci pod kloszem całe życie w obawie przed … no właśnie niewiadomym „złym”.

Chciałaby trochę odpuścić i pozwolić Adasiowi bawić się w parku tak jak on tego potrzebuje…

I znów sprawa sprowadza się do nas – rodziców. To my musimy się czegoś nauczyć i zmienić swoje podejście. Choć troszeczkę.

Życzę miłego czytania, a ja uciekam do pracy 🙁

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz