Wybory

with Brak komentarzy
No to mamy szpital w domu. Obaj chłopaki są chorzy. Jeden bardziej – drugi trochę mniej. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja też zaczynam czuć się niewyraźnie. Czy to sugestia ? A może presja sytuacji? Kto to wie.

Ale nie o tym chciałam pisać dziś. Ostatnio rozmyślałam o wyborach i ich skutkach. Od tych bardzo ważnych – jak wybór partnera życiowego – do bardziej trywialnych – jak który jogurt kupić.
Śmieszne? Może. Ale wszystkie te decyzje wpływają na nasze życie. Czy jesteśmy szczęśliwi? Pogodzeni ze sobą? 
Zaczęło się od zakupów w sobotę.Od kiedy jest Adaś nauczyłam się czytać wszystkie etykiety. Wiadomo – im krótszy skład tym lepiej. Niestety od jakiegoś czasu babcia lubuje się w kupowaniu maluchowi Jogobelli z biszkoptami. Oj … dobrze, że nie za często. Niestety – za każdym razem na zakupach – mały wrzuca sobie ten jogurt do koszyka. Nie ma opcji, aby go przekonać do innego. 
[Choć mam na to dużą nadzieję. Z czasem przestał wymuszać na nas mleczną kanapkę… ]
Szczęśliwa nie jestem, bo skład serka … oj, oj, … lepiej nie gadać.
 
I stajemy przed wyborem… Kupujemy kolejny „niezbyt zdrowy” jogurt, który maluch obecnie uwielbia czy kupujemy „zdrowy” jogurt, który będzie stał w lodówce aż sama go w końcu zjesz, aby się nie zmarnował. Kiedy tak na prawdę można trochę odpuścić. Kiedy gra nie warta jest świeczki.
A co jeśli twarde upieranie się przy swojej racji jest trochę pozbawione sensu? Więcej można mieć nerwów i stresów jedynie głupio upierając się przy swojej racji – zamiast trochę posłuchać tej drugiej strony. A co jeśli maluchowi na prawdę smakuje ten jogurt? Czy tylko dlatego, że jest mały możemy negować jego gust, preferencje, smaki? Tym bardziej, że zjada ten jogurt raz na jakiś dłuższy czas.
Co nam da, że postawimy na swoim? Płacz i niezadowolenie dziecka plus twoje nerwy, bo mały nie robi co ty chcesz.
Zadaj sobie pytanie: ” Warto?„.
Przechodzimy do wyborów, których skutki są bardziej długofalowe. Czym kierujemy się wybierając partnera życiowego? Na początku to chemia odpowiada za nasze postępki. Taki koktajl, który funduje nam nasz organizm w czasie zakochania … och… przypomnijcie sobie … jakbyśmy byli naćpani. Nasz mózg nie działa racjonalnie. Huśtawka nastrojów- od euforii po czarną rozpacz – nie jest dobrym doradcą. 
W przypadku mnie i Pana Męża decyzja o byciu razem na tzw. zawsze nigdy nie została podjęta.
Nawet dziś, kiedy czasami rozmawiamy ze sobą na temat związku twierdzimy, że żaden związek nie jest „już na zawsze„.Sama obrączka nie gwarantuje ani wierności ani szacunku, a już na pewno miłości. 
Nie jestem zwolenniczką pobierania się „już” po półrocznej znajomości. Zwłaszcza, że jedyną przesłanką do podjęcia tej decyzji jest – „bo tak czuję„, „bo to ten jedyny/jedyna„.
[ Choć muszę przyznać, że istnieją wyjątki od reguły i niektórzy serio wiedzą co robią pobierając się szybko. Często mówią – po co czekać jeśli serio to jest to.]
Nigdy nie możemy być pewni jak zareagujemy w pewnej określonej sytuacji puki nas to nie będzie dotyczy bezpośrednio.
Dlatego warto czasami otworzyć oczy, uszy i umysł na innych… i wybierać bardziej racjonalnie niż pozwolić emocjom szaleć naszych duszach. Stres i gniew nie jest dobrym doradcą. A w ważnych życiowych decyzjach warto jak najbardziej oddalić się od uczuć i spojrzeć całkowicie obiektywnie na sytuację. 
Stawiamy priorytety – tak to ważne czego chcemy i co oczekujemy. A z drugiej strony musimy wiedzieć jak daleko możemy się posunąć w ustępstwach. 
Jak zwykle ważne jest, aby znaleźć złoty środek. Bo umiar, balans jest najważniejszy by poczuć się szczęśliwym.
Co teraz? Idę trochę po opiekować  moimi mężczyznami… Bo teraz jestem mamą i partnerką … jak mały zaśnie zarzucę sobie coś na gardełko i do wyrka wygrzać się, bo jutro do pracy….

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz