Oddech

with Brak komentarzy
Wdech, wydech,wdech…..uffff przetrwałam, a teraz chwila oddechu. Ten tydzień był wyjątkowo męczący. Niestety również trudny dla mnie i małego.

Coś musiało się zadziać w przedszkolu…. przychodził stamtąd jakiś osowiały i zamknięty w sobie. Na prawdę jak go widziałam to automatycznie dostawałam wyrzutów sumienia. Że go tam zostawiam dzień w dzień. (:-(

W domu już się normalnie zachowywał – czytaj: biegał, skakał, śpiewał i ciągnął mnie po całym domu, żeby coś ważnego pokazać. Trochę z myciem mamy problemu, bo … nie chce się kąpać delikwent. Za to spanie jest jak w zegarku… do godziny 20- tej maluch śpi. W końcu wstawał cały tydzień o godzinie 6-tej.

Jest sobota. Za oknem znowu zaczął padać śnieg. Mamy czas, żeby pobyć sam na sam. Złapać oddech przed następnym tygodniem. Ten był ciężki, ale wytrwałam – jak zawsze z resztą.

Plan na dziś? Ogarnąć mieszkanie [ troszkę syfku już się nazbierało 🙂 ] i chyba spacerek obowiązkowo musi dziś być zaliczony.

Spokojnej soboty. Złapcie oddech przed następnym tygodniem.

{Już troszkę mniej smutam. Doszłam do wniosku, że w ten sposób nie poprawiam swojego samopoczucia, a wręcz odwrotnie. Tak więc postanowienie mam  – mniej smutać, a więcej malutkich radości szukać w codzienności 🙂 }

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz