3/52

with Brak komentarzy
Jedna z moich pasji, która będzie trwać na przekór wszystkiemu to książki…Cokolwiek by się działo – one zawsze będą obecne w moim życiu…
Na prawdę spotkałam na swojej drodze osoby, które twierdziły, że czytanie jest nudne…ha! One tak na serio nie przeczytały żadnej książki ze zrozumieniem i obawiam się, że posiadały bardzo nikła wyobraźnię. Nie obrażając nikogo – zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy lubią czytać  [ zgroza! 😉 ] – dla mnie osobiście nie jest to do ogarnięcia.


Żeby nie było – oczywiście posty książkowe w tym roku nadal będą. Zaczynamy od stycznia….

David Baldacci, ” Ściana”, s.476
Nie wiem czy znacie tego pana, a jeśli nie – to sugeruję przeczytać chociaż jedną jego powieść. To sensacja w amerykańskim stylu. Bardzo szybko się czyta, wciąga lekko. 
Ściana opowiada co by było gdyby… lubię takie dywagacje. A tu szpiedzy, FBI i jeszcze parka detektywów, którzy ratują cały kraj…Ba! cały świat!
Sharon Bolton, „Małe mroczne kłamstwa”, s.363
Akcja rozgrywa się na … Falklandach. Ok… klimat taki trochę …hmmm … skandynawski. Tak mi się skojarzyło. Ale, ale….Dzieje się tragedia – giną dwoje dzieci w wypadku, następnie porywane są kolejne dzieci…rodzi się dziecko… chodzący wyrzut sumienia. To tak w wielkim skrócie. Co było bardzo dobrze opisane to dogłębna rozpacz matki i podświadome wyrzuty sumienia innej [ przyjaciółki z dzieciństwa – nota bene ]. Co najważniejsze w takich książkach… na sam koniec nadal nie wiadomo na pewno KTO porywał dzieci i co najważniejsze – DLACZEGO. A wszystko tak opisane jakby to była powieść na faktach autentycznych. Klimatem i atmosferą – nie wiem dlaczego – odsyła mnie do północnych krajów Europy , a nie do Ameryki Południowej. Ciekawe, co?
Sofie Sarenbrant, „Odpoczywaj w pokoju”, s. 324
I znów bardziej książka psychologiczna z nutką kryminału. Jest zagadka – giną ludzie – na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy – w hotelu. I chyba tylko tyle napiszę, aby nie psuć historii. Ale mogę napisać, że to czego sobie nie uświadamiamy, co spychamy w głąb naszego umysłu – czasami przejmuje nad nami kontrolę…  
_________________________________________________________________________________
Z wieści innych…
Jesteśmy w miarę zdrowi, tylko młody co jakiś czas pokasłuje, ale Pulneo daje radę.
Laptop ożył – tablet umarł [ będzie próba reaktywacji – w zależności od kosztów, albo będzie żył albo nie będzie go w ogóle 😉 ].
Wkurzająca spłuczka [ tak, ciągle nie była sprawna ] – została ostatecznie naprawiona. Mała, zwykła rzecz, a cieszy jak chol… 😉
Za tydzień pewien mały człowieczek skończy trzeci rok życia. Już trzy lata zmienia moje życie nie do poznania. Kiedy to minęło? I taka refleksja – jakim cudem wytrzymujecie mamy z dwójką, trójką dzieci…albo ten mój jest taki wymagający albo robię coś cały czas nie tak…hmmmm… podziw dla mamuś dwójki/ trójki dzieci – respect. 

Miłej niedzieli!

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz