Wszystko przemija

with Brak komentarzy
Zawsze lubiłam tą porę roku… A od kiedy mieszkamy blisko parku wręcz ją uwielbiam. Dzisiejszy post będzie lekko słodko – gorzki. Tak się czasami zdarza. 
*

Wiosnę lubię. A zwłaszcza przedwiośnie, kiedy jeszcze wszystko jest takie niepewne. Ani temperatury, ani słońca, ani dobrego samopoczucia. Więc dlaczego? Dla kwiatów. Lubię obserwować jak wychylają się z ziemi. Gdy jednego dnia jeszcze nie było, a dziś już ciut, ciut wyziera niespostrzeżenie … by cieszyć oko.
Od kiedy jest Adaś lubię spacerować z nim po dzielnicy domków jednorodzinnych, gdzie każdy ma przydomowy ogródek. Chodzimy i podglądamy kwiaty. Opowiadam małemu jak każdy się nazywa. Że tu jest Śnieżynka, a tu Przebiśniegi. Adaś najbardziej uwielbia Krokusy. Zwłaszcza, gdy są różnokolorowe i tworzą taki mały dywanik przed domem. Może tak stać obok ogrodzenia i pokazywać coraz to inny kwiatek i z uśmiechem odwracać się do mnie. Lubię wiosnę za kwiaty i cieplejsze dni. 
Lato … uwaga !… toleruję. Urodziny mam latem. To pewnie dlatego nie przepadam za upałami. Ale podejrzewam, że to stało się od kiedy nie mam już wakacji, a upał skutecznie uprzykrza pracę. W tym roku to był istny koszmar. Nie dość, że skwar lał się przez praktycznie dwa miesiące to jeszcze nie działała klimatyzacja. Ciężko jest wyglądać profesjonalnie, gdy po kręgosłupie jej Ci się pot. 🙂 
Za to Adaś lubi lato. Pewnie dlatego, że jest mniej ubierania i można bezkarnie cały dzień siedzieć
w piaskownicy. 
A jesień? Za co uwielbiam? Za to, że przypomina mi o przemijaniu. Wszystko ma swój czas. Polska Złota Jesień i Listopadowa szaruga. Lubię jesień, bo … lubię swetry. 😉 Serio. I zawsze powtarzam, że jesień ma tą przewagę nad latem, że jak jest zimno to zawsze można ubrać kolejną warstwę. Latem jak Ci za gorąco i już masz na sobie jedynie bieliznę to co możesz zrobić prócz wpakowania się do basenu ? To jest wyższość jesieni nad latem. 
Co jeszcze? Spacery jesienne. Zbieranie kasztanów. I te wszystkie zabobony… wiecie, że według ludowych wierzeń kasztany wchłaniają złe intencje, emocje i … uroki, spojrzenia. He,he,he…. ja nie wierzę w takie rzeczy, ale… lubię kasztany i co roku zawsze mam w torebce kilka. Wczoraj mały zebrał 30 sztuk… bezpośrednio do mojej torebki. 
[ Ludowe wierzenia są czymś naturalnym dla mojej ulubionej teściowej – mamci. Nie śmiejcie się, ale nie mam pojęcia skąd bierze różne przekonania. Ale co najważniejsze są całkowicie nieszkodliwe. 
Szczerze nie oburzałam się nawet, gdy zawiązał czerwony sznurek na wózku Adasia podczas pierwszego spaceru. Wiecie, aby chroniła go przed urokami. 😉 Nie przeszkadzało mi to, a jej poprawiało samopoczucie. A tak w ogóle jeśli chodzi o Teściową- mamcię to temat na co najmniej serię postów 😉 ]
Wczorajszy spacer niestety zaowocował przeziębieniem Adaśka. Poza tym spotkaliśmy Franklina w naszej ulubionej księgarni. Czytał książeczkę dla dzieciaków ( lubię takie inicjatywy ).Tona kasztanów ciążyła mi w torebce. Gdy wróciliśmy ze spaceru byliśmy mocno wymęczeni, Adaś padł na drzemkę. Dzięki temu udało mi się umyć okna w dużym pokoju ( czy tylko ja się cieszę gdy tego dokonam?? To chyba nie jest całkiem normalne, co? )
Za co lubimy zimę? Za śnieg, za długie wieczory, za święta, za … masę innych rzeczy. Sami wiecie.
I czujecie te zapachy? smaki? Jak to jest, że zimą się tyle je i  tak bardzo smakuje?
Kolejny temat na posta, ale to nie ten czas jeszcze.
Każda pora roku ma swój czas i przemija, aby nam się zbyt szybko nie znudziła. Ich różnorodność to to co lubię.
* * *

Adaś dziś już lepiej się czuje. Wczoraj praktycznie tylko spał i ssał pierś. Dziś już wstał skoro świt wszamał trzy łyżki owsianki z bananem. Po czym zdrzemnął się jeszcze trochę. Aktualnie gorączka odpuściła i młody wyjada tacie śniadanie. Będzie dobrze, ale dziś zarządziłam „areszt domowy”. Musimy się wykurować 
w pełni do poniedziałkowego ranka.

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. Dziś zarządzam leniwy dzień – siedzimy na kanapie w pidżamach. 

* źródło: tapeciarnia.pl

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz