Owieczki….

with Brak komentarzy
Cóż za niefart. Jestem okropna. A dlaczego? Zapomniałam o czymś ważnym. Opisując Wisłę zapomniałam o owieczkach.

Spacerując po okolicy natrafiliśmy na stado owieczek. Adaś był tak nimi zauroczony, że chyba pół godziny staliśmy pod ogrodzeniem. Mały próbował je karmić jakimiś „badylami” znalezionymi w trawie.

A potem odpoczywaliśmy w knajpce, w której praktycznie prócz obsługi nikogo nie było.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz