Małżeństwo z rozsądku

with Brak komentarzy

Nie będę moralizować ani przywoływać tysiąca zasad pt. „Jak stworzyć udany związek? – 101 porad”
Nie jestem ekspertem od zgodnego pożycia. Nie przeczytacie tu co trzeba, a czego nie wolno robić, aby w związku wszystko grało i było po prostu pięknie jak w bajce.
Przeczytacie za to, jak to wygląda u mnie.

W sumie byłam w kilku związkach. Jednych bardziej rokujących,a innych … hmmm … mniej 🙂

Czasami była to po prostu rozrywka bez jakichkolwiek zobowiązań z obu stron. 
Do pewnego momentu podchodziłam do tematu: związek, małżeństwo, bardzo …. lekko. 
Zdarza się i jest fajnie.
Nie ma go – to nic takiego…. i już. 
Zawsze twierdziłam, że tu nie należy robić coś na siłę i wbrew sobie.
A rozpamiętywanie przeszłych związków na nic się zda jeśli nie uczymy się na nich.
Tak, UWAGA! Każdy popełnia jakieś karygodne błędy w związku.
Sztuką jednak jest wyciągać z nich naukę na przyszłość. I stosować ją! To dotyczy nie tylko związków męsko-damskich, ale też relacji z przyjaciółmi. Oni też potrzebują być specjalnie traktowani – no przecież to przyjaciele, ktoś szczególny!
Ale o samej przyjaźni będzie innym razem. 
Chciała napisać Wam o moim najważniejszym związku męsko-damskim. Z moim Panem Mężem. 
Żadne z nas nie szukało pary…to po prostu się stało. Zwykły splot nie oczekiwanych przypadków sprawił, że się spotkaliśmy.
Ja nie sądziłam, że TAKI facet może zainteresować się mną. Kiedy to było? Oj, już trzynaście lat temu…
Stało się. 

I powiem Wam tak – najważniejsze to zawsze rozmawiać. My zaczęliśmy od rozmowy na bardzo absurdalny temat. Chcecie wiedzieć jaki?…O świata równoległych…Czy na nich też pojawił się Chrystus i czy Bóg miał kilku Synów, których wysyłał na poszczególne światy i tak dalej…. Bardzo odpowiedni temat rozmowy, prawda? Ale czego się dowiedziałam o moim przyszłym? Że ma otwarty umysł.

Kiedyś przez przypadek usłyszałam rozmowę na temat „tego idealnego”. Znacie to – wyliczanka cech i zachcianek. Ma mieć to i tamto, takie wykształcenie i taki kolor oczu ( ?!? ).
Szczerze – nigdy nie miałam takiej listy. Zazwyczaj, gdy okazywało się, że dobrze nam jest ze sobą; to nie ważne jest, że ma niebieskie oczy czy wystający brzuszek… 😉
Przebywanie we własnym gronie było przyjemne, miłe i stymulujące…
A z Panem Mężem jak było? Ojjjj…. zakochałam się na tzw. „zabój”. I nic nie było ważne jedynie kolejne z nim spotkanie. Znacie ten stan euforii i rozpamiętywanie czy on myśli o nas ….
Najważniejsze jednak było później….gdy ten wir emocji, hormonów się uspokoił. Co się okazało? Ze mi nie przeszło i – co ważniejsze – Jemu też nie przeszło!
Kiedy staliśmy się parą? Kiedy zaczęliśmy ” ze sobą chodzić”? Nie wiem, On też nie wie. Samo się stało.
W pewnym momencie stało się to w naturalny sposób, automatyczny. Znajomi zaczęli nas postrzegać jako parę i nazywać „Cybule” ( od ksywki Pana Męża – Cybul 😉 ).

Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz … nie tylko o tym co codzienne i miłe, ale przede wszystkim o tym co najważniejsze – o podejście do życia, swoich poglądach, upodobaniach, wizji przyszłości, podstawowych wartościach. Nie można przemilczać drażliwych tematów. To nigdy nie popłaca. Tłumione emocja zawsze wyjdą na wierzch. A takie wybuchy – wbrew pozorom – nie są dobre. Mogą ranić. Nie twierdzę, że jesteśmy idealną parą. UWAGA! My też popełniamy błędy…no zdarza nam się jak każdemu. Ale próbujemy. Chcemy przynajmniej być lepsi. A teraz mamy dla kogo. Ten pan poniżej zasługuje na dobrych rodziców. A będziemy dobrymi rodzicami jeśli będziemy również zadowoleni w związku.

Ale zapytacie: Co z tym rozsądkiem i małżeństwem? Hm?
Już tłumaczę. Nie miałam nigdy zaufania do instytucji małżeństwa. Tak po prostu. Nie uważam by sam fakt posiadania na palcu obrączki chronił przed zdradą i zapewniał: ” i żyli długo i szczęśliwie „.
Pan Mąż ma podobne odczucia …. niestety jako dziecko ( choć już dorosłe ) rodziców rozwiedzionych i niezbyt szczęśliwych…Więc jak to się stało?….
Spełniliśmy prośbę mojego taty. I tyle.
Kiedy usłyszał, że będzie Adaś, mój tato nie naciskał na nas w kwestii małżeństwa. Ale już wcześniej traktował Pana Męża jak syna ( którego nie miał 😉 – w domu same kobiety…..). Nawet kiedyś przy jakimś piwku powiedział Panu Mężowi, aby mówił do niego – tato. Zaakceptował Go na długo wcześniej niż ja uświadomiłam sobie, że ” To Ten „.
A rozsądek niestety podpowiedział w kwestii prawnej pewne rozwiązania. Już same odwiedzanie mnie i Adasia w szpitalu, gdy maleństwo przyszło na ten świat. Sama kwestia ojcostwa i odprowadzania do żłobka/ przedszkola/szkoły. Wizyt lekarskich… i masa innych malutki spraw, które bez tego urzędowego papierka rosną do rozmiaru GIGANT.
To jedna ze spraw nad, którymi dyskutowaliśmy i podjęliśmy decyzję, że jednak ulegniemy większości dla  naszej…. wygody. Nie lubimy być wpychani w schematy. Ale nie wszystkie schematy uważamy  automatycznie za złe. Coś co wymyślono wcześniej nie zawsze jest staroświeckie i nie przystające do naszych czasów. Czasami warto mieć coś na czym można oprzeć się przy szukaniu swojej drogi życiowej.

I na zakończenie.Kochani! Rozmawiajcie ze sobą. Nawet o tym co Was boli ( a nawet chyba przede wszystkim o tym ) Przemilczanie, obrażanie się, ” ciche dni ” – do niczego nie prowadzą, a pogłębiają problemy w związku. U nas to działa. Z zewnątrz wyglądamy na parę, która NIGDY się nie kłóci.
No,…. nie jest to tak do końca ….my dyskutujemy 😉 Każdy problem jest przegadany.
I jeszcze jedno dbajcie o swoich partnerów. Obrączka na palcu nie zwalnia Was od dbania o wasz związek.
No i jeszcze jeden truizm ( no ta to się wymądrza, co nie? 😉 )
Rozmowa polega na mówieniu i SŁUCHANIU.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz