Zmiany

with Brak komentarzy

Zmiany, zmiany, zmiany….

Ledwo co przyzwyczajiłam się do myśli, że pracuję (!) – a tu nowy dyrektor się pojawił na oddziale.
Jak to określiła koleżanka – Dyrektor-Ciacho.
Serio…przystojny to to on jest, ale charakter no… zobaczy się.

Każda zmiana ( niezależnie jaka będzie – czy dobra czy zła , dla nas ) jest lepsza niż stagnacja.
Mój profesor historii powtarzał ( a miał kilka mądrych „powiedzonek” ), że

” Nie zmienianie się,  stanie ciągle w tym samym miejscu  – to gorsze niż robienie czegokolwiek. Bo wtedy nie rozwijasz się, a nawet gorzej COFASZ SIĘ!

Wychodzę z tego samego założenia, jak nie spróbujesz czegoś nowego to nie będziesz wiedział czy ci to odpowiada.
Próbowałam masę rzeczy….tak, tak…również używek ( pozostała obecnie tylko KAWUSIA 🙂 ). Próbowałam – podkreślam.

Miałam kilku facetów – różniących się od siebie nie raz jak dzień i noc.

Mam trzy różne zawody wyuczone, a wykonywałam chyba z pięć innych. 🙂

Kto nie próbuje, ten nie wie.

Nigdy nie stawiałam jakiś konkretnych warunków co do tych zmian. Był ” plan ogólny „, że tak napiszę – bardzo elastyczny, a reszta… to był żywioł. Co będzie to będzie.
Wiele razy zawiodłam się na ludziach w moim otoczeniu. Co do obcych – byłam na to przygotowana. Jeśli chodzi o spokrewnionych ze mną – nie sądziłam, że do tego dojdzie. No, cóż życie nawet takie sprawy weryfikuje.

Jedno mogę z całą świadomością napisać. Większość zmian nastąpiła tylko i wyłącznie poprzez moje decyzje. Dobre, złe, ale zawsze podjęte z całą odpowiedzialnością. To JA za nie odpowiadam. To JA mogę o coś SIEBIE obwiniać, że coś nie wyszło.
Wkurzają mnie ludzie, którzy siedzą na du..( pupie 🙂 ) i „jojczą” jak im to jest źle w życiu. Bo inni mają tak dobrze, bo mają rodziny, faceta, dziecko, samochód, pracę, figurę, włosy kręcone, tipsy na paluchach….itd., itd.

                           RUSZ DUP..KO! (znaczy : ” pupę” 🙂 )

Wszyscy są odpowiedzialni za jego/jej nie szczęście tylko nie on/ona. No, prooooszeeee was…litości.
Żyć za was też ma ktoś inny??

Ja nie boję się zmian. Tych które przychodzą niezależnie ode mnie i tych które powoduję ja sama. Co będzie to będzie.

A chcecie wiedzieć, która zmiana zmieniła moje życie o 180°?
Nie, nie chodzi o poznanie przyszłego Pana Męża.
Chodzi o Adasia.
Adaś przewartościował moje życie. Kieruję się już trochę innymi wartościami. I jak kiedyś myślałam, że warto walczyć do upadłego na czym mi bardzo zależy ( w sensie materialnym ). Tak teraz uważam, że niewarto. Dlaczego? Bo już mam MOJE SZCZĘŚCIE, którego nikt z ludzi mi nie odbierze.

No i się matka rozpisała… Myśl przewodnia na koniec:

Wymagaj od siebie więcej niż od innych”

Dlaczego tak? Bo za nie dociągnięcia i za brak szczęścia (różnie pojmowanego ) we własnym życiu jesteś odpowiedzialny TYLKO TY SAM.
Nikt za Ciebie tego nie naprawi, ani nie zrobi.

*źródło zdjęcia:http://www.30i3.eu/2013/09/zmiany-zmiany-zmiany/

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz