Zastanawiam się…

with Brak komentarzy
Zastanawiam się. 
Czy dobrze robię,  czy jestem wystarczająco cierpliwa,  uważna ?
Dlaczego?
Łapię się na tym, że przestaje mi zależeć i … przeraża mnie to!
Od momentu, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży,  strachem napawa mnie myśl,  że nie będę dobrą matką. Zdaję sobie sprawę,  że tak na serio to nie mam od kogo się uczyć jak być dobrą mamą.
Działam całkowicie intuicyjnie.  Zadaję sobie pytanie:”A ja jak bym się czuła, gdyby…”
W myśl zasady – nie rób  nikomu co tobie niemiłe.
Ciągle  mam w głowie słowa mojej mamy. 
Kiedy byłam mała ( chyba jakieś 1,5 roku )  zostawiała mnie w
łóżeczku z rana i szła do sklepu.
Spokojnie – na pewno nie byłam sama w domu.  Starsze  siostry były ( 3,5 i 11,5 lat). Dla pełnego obrazu – to były lata 80. 
To wszystko powyżej jest nieistotne,  bo chodzi mi tu o to co mama mówiła  z jakąś dumą w głosie.
Mianowicie: „I nigdy nie płakała, nawet gdy pielucha była mokra.”
Długo nie zwracała na głębszy sens tego zdania. 
Dopiero od kiedy sama mam dziecko uzmysłowiłam sobie (  z przerażeniem ), że dziecko które nie sygnalizuje dyskomfortu płaczem jest…
No właśnie – nienormalne,  dziwne, wycofane? Jakie?
Dziecko przekazuje rodzicom swoje potrzeby za pomocą płaczu.  Taka prawda.  Jeśli nie płacze pomimo mokrej pieluchy to może oznaczać jedno.
Nauczyło się, że nikt mu nie pomoże. Może płakać i płakać, a nikt ” nie uratuje „.  Więc po pewnym czasie dziecko przestaje płakać.
Nie warto, bo nie skutkuje…
Gdy sobie to uzmysłowiłam,  poczułam… no właśnie… smutek…
Pewnie dlatego reaguję na każdy płacz/jęk Adasia,  nie bagatelizuję jego powodu, staram być zawsze przy nim.
Jestem nadopiekuńcza?  Nie sądzę.  
Po prostu KOCHAM MOJE DZIECKO.

Czy to znaczy, że moja mama mnie nie kochała/ nie kocha?
Skądże! Na pewno kocha, lecz nie bardzo wie jak to pokazać. 
I nigdy mi tego nie powiedziała.
Panu Mężowi i Adasiowi powtarzam codziennie,  że ich kocham.
Powiecie,  że Adaś i tak nie rozumie… więc po co?
Według mnie jeśli go przytulam i całuję, powtarzając,  że go kocham;  on rozumie…
Dużo bardziej rozumie niż bym mówiła tysiąc innych słów…zamiast prostego: Kocham Cię Adasiu!
Adaś podczas drzemki u babci…

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz