Presja

with Brak komentarzy

Tak w ogóle to miałam zamiar dziś się tylko wytłumaczyć dlaczego na blogu od jakiegoś czasu nie pojawia się notka o książkach.
O tym będzie później.

Teraz chciałabym trochę wyrzucić emocji i słów, na które uważałam przez ostatni tydzień.

I nie dotyczy to pracy. 🙂
A wręcz zostałam pochwalona przez panią dyrektor za bardzo szybkie postępy … To mnie ratowało zawsze – w bardzo szybkim czasie się uczę rzeczy nowych… to jedna z moich umiejętności.

A wracając do zeszłego tygodnia. Znów odgrzebano temat, który ciągnie się trzeci rok. Szczerze mówiąc byłam szantażowana, próbowano mną manipulować słownie oraz emocjonalnie.
Biorąc to wszystko pod uwagę – czasami chciałabym, aby o mnie zapomniały pewne osoby. Każdy kontakt z nimi zawsze muszę „odchorować”. Wyglądam tak jakby wszystko spływało po mnie , nie zostawiając śladu. Niestety nie jest to prawdą. Każdą scysję przeżywam bardzo głęboko… Z czego one sobie nie zdają sprawy bądź mają to… hmmm… w głębokim poważaniu.
Chciałabym, aby ta sytuacja się zmieniła, a dokładniej zakończyła.
W związku z tym staram się być w porządku, nie komplikować, a wręcz ułatwiać rozwiązanie tego konfliktu. Niestety mam wrażenie, że tylko ja tak robię. Ale to tylko moje subiektywne odczucia. Bardzo możliwe, że nie zauważam dobrych chęci u innych. Być może, nie neguję…co oczywiście nie zmienia tego co czuję! Nikt nie ma prawa mówić co mam czuć lub czego nie…
Szczerze? Gdyby nie Adaś, już dawno machnęłabym na to wszystko ręką. Ale, ze względu na niego nie mogę sobie na to pozwolić.
Większość ludzi uważa mnie za na prawdę naiwną i głupią osobę, której można wszystko wmówić i którą można kierować według własnego „widzi mi się”. W momencie, gdy się nie daję i nie robię tego co oni chcą następuje… szok! No, bo jak to! Dlaczego?!
Ok. Na tym koniec. Już nie będę o tym pisać. Obecnie oczekuję jakiejkolwiek odpowiedzi, informacji, ruchu (?) od pozostałych osób, które uczestniaczą w konflikcie. Co będzie? Nie wiem. Czekam.

Za to pochwalę się jeszcze trochę. W pracy idzie mi bardzo dobrze. Ja już wspomniałam wyżej – zostałam nawet pochwalona!

{ Dla niektórych to norma, lecz nie dla mnie. Niewiele osób mnie chwaliło, bądź czegoś gratulowało. 
Zdanej matury gratulowały mi trzy osoby – Tato, siostra Ania i jej mąż Heniu…ale dobrze, że w ogóle ktokolwiek 🙂
Podobnie było z zdanym licencjatem – powyższe grono powiększyło się o moją przyjaciółkę Olę. I chyba tylko dlatego , że poznałyśmy się już po mojej maturze, nie gratulowała mi jej , hehehe!
Osobą, o której nie muszę przypominać i której nie muszę wymieniać jest oczywiście Pan Mąż 🙂 }

Uczę się całej masy przepisów, standardów, cenników, procedur i wielu, wielu innych ważnych rzeczy.:-)
Gdyby koś miał jakieś zapytania związane z bankowością – zadawajcie śmiało – mam świeże wiadomości, a przy okazji może jeszcze czegoś się nauczę.

Co do książek – uwaga będę się kajać. Nie umię czytać pod presją czasu… po prostu…
Dlatego oświadczam🙂 , że wracam do co miesięcznych zestawień.  Limit sztukowy? Cztery na miesiąc ( minimum 🙂 ) i ….tyle w tym temacie. Post dotyczący książek lutowych pojawi się za tydzień.
Już teraz zapraszam.

A co jeszcze się szykuje na przyszły tydzień?
Adaś będzie miał bilans dwulatka oraz szczepienie przeciw ospie. Idzie z tatą do pani pediatry. Ja póki co nie mogę wziąć wolnego…( pracuję raptem miesiąc 🙂 ).
Cały czas myślę czy sobie poradzą sami. Pewnie tak, ale….wiecie mamy jak to jest :-).
To nie pierwszy raz, gdy Pan Mąż i Tatuś załatwia coś z Adasiem sam. Co nie zmienia faktu, że się martwię… 🙂
Taka już dola mamy.

Adasiowe centum zabawy – perkusja, samochody i…
 mamine ( o zgrozo! ) książki.

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz