Tulimy…

with Brak komentarzy

Dzisiaj obchodzimy Dzień Przytulania.
Szybciutko…. kto dziś się przytulał?
Mam nadzieję, że wszyscy… chociaż raz.

Dla chłopca na zdjęciu przytulanie jest tak samo ważne jak jedzenie lub sen.
Adaś, że się wyrażę pobłażliwie, to pieszczoch. Lubi tulić i lubi być przytulany. Nie powiem, że ja nie.
Wiem, że dla niego takie przytulenie, ten kontakt cielesny jest potwierdzeniem, że jest OK, jest … bezpiecznie i …hmmm… stabilnie. Kilkakrotnie już gdzieś czytałam i słyszałam, że dla dobrego rozwoju dziecka istotne są sprawy stałe i powtarzalne.

Rytuały.

My również mamy swoje rytuały, codziennie odprawiane.
Z Panem Mężem już dawno zdecydowaliśmy, że chociaż raz dziennie będziemy okazywać sobie czułość i mówić sobie: „Kocham Cię!”.
Dziwne? Nie dla nas.
Przytulanie ma leczniczą moc…
Adaś od maleńkości zasypia wraz z nami. Przytulony. Dajemy mu tyle dowodów, że kochamy, bez słów… Czasami słowa są zbędne.

Jedyny ze zdjęć zgadujących się na komodzie jest:

Wiele mówi, prawda?

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz