Trzy w jednym…

with Brak komentarzy

Tak de facto mamy aż trzy tematy…
Po kolei:
– Dzień Adoracji ( 13.01 ),
– Dzień Osób Nieśmiałych i Ukrytej Miłości” ( 14.01 ),
– Dzień Pikantnych Potraw ( 16.01- czyli dziś 😉 ).

Ten ostatni dzień zmotywował mnie w końcu, aby napisać…
Pan Mąż lubi Chile con carne.

 

Przepis ( Broń Boże! ) nie jest autorski…ściągnęłam go z bloga Levy Gotuje ( o tu )
Meksykańska kuchnia zawsze u nas na stole była dobrze widziana, a im pikantniej tym Pan Mąż był bardziej zadowolony. 🙂

„Składniki:

  • 1 duża lub 2 mniejsze cebule, 
  • główka czosnku, 
  • 500g mięsa mielonego, 
  • kilka ostrych papryczek, 
  • pół paczki curry, 
  • pół paczki przyprawy meksykańskiej KAMIS, 
  • łyżka oregano, 
  • 2 puszki czerwonej fasoli, 
  • puszka kukurydzy, 
  • 2 puszki pomidorów,  
  • 2 woreczki ryżu ( na dwie osoby … ), 
  • 1 duża papryka, 
  • 250g pieczarek ( niekoniecznie ), 
  • sól.

Przygotowanie: Kroimy cebulę, paprykę, ostre papryczki, czosnek w grubą kostkę, a pieczarki w ćwiartki lub pół-talarki i wszystko smażymy z curry do zmięknięcia. Dodajemy mięso,przyprawę meksykańską, oregano i dusimy aż się zetnie. Dodajemy pomidory z puszki, fasolę i kukurydzę. Dusimy ok. 10 minut aby nie rozgotować fasoli. Dodajemy ugotowany o minutę krócej niż napisane na opakowaniu ryż. Czekamy aż ryż wchłonie wszelki sok, a potrawa się przegryzie.”

___________________________________________________________

Jeśli chodzi o dzień adoracji….hmmmm…. mam osobną stronę na tym blogu jakie odwiedzam zakamarki internetu. 🙂 Z pewnością muszę ją odświeżyć, bo doszło kilka ciekawych blogów…

Moimi pierwszymi blogami, który obserwowałam były:
Blog Agaty – http://www.hafija.pl 
        oraz 
Angeliki – http://mama-granda.pl
Dlaczego one? Pierwsza z nich bardzo pomogła mi swoimi tekstami na początku ” mlecznej drogi ” :-), a druga pokazała, że można być na prawdę super mamą. Anglika oczekuje obecnie kolejnego dzieciątka…:-)
___________________________________________________________

Ostatni temat jest dla mnie szczególnie trudny. 
Nie tyle chodzi tu o ukrytą miłość, bo takiej chyba nie przeżyłam. Były to bardziej zauroczenia. 🙂 I zazwyczaj byli to koledzy z klasy…. pamiętam dobrze jedynie Przemka.
Byliśmy parą w Kółku Tanecznym. Kiedy to było? 
Oj, chyba 1 lub 2 klasa podstawówki. Nie miałam do niego śmiałości, bo…. był przewodniczącym klasy – szycha 🙂 – a ja bardziej z tych outsiderów.
Tak – już wtedy izolowałam się od grupy. Co nie znaczy, że nie miałam koleżanek i kolegów! Miałam, a jeden z kolegów – Krzysiek – nadal mieszka w moim mieście i  pozdrawiamy się na ulicy.
O nieśmiałości długo by było pisać w moim przypadku….
Dlaczego od dziecka byłam nieśmiała? Nie wiem. Traktuję to jako fakt zastany. Byłam nieśmiała, bo miałam niską samoocenę albo odwrotnie. Ciężko mi stwierdzić co było pierwsze…
Bardzo długo zmagałam się z tą przypadłością, a sytuacja rodzinna nie pomagała, a wręcz wzmagała moje nie najlepsze samopoczucie. Ciągłe porównywanie do sióstr, duża dawka krytyki czy też wręcz zauważanie jedynie moich porażek, a czasami po prostu ignorowanie mnie – to wszystko nie sprzyjało pokonaniu nieśmiałości. 
Ta sytuacja się zmieniła, gdy zaczęłam odnosić małe sukcesy i znalazły się w moim otoczeniu ludzie mi życzliwi. 
Nadal zmagam się ze sobą. 
Dla mojej samooceny ciężki był ostatni rok. Lecz ta mała szansa dana mi w formie zatrudnienia okazała się zbawienna dla mnie.
Co działa najlepiej? Kochająca osoba. Wsparcie ukochanego może wiele zdziałać. 
Już sama akceptacja przez kogoś mówi nam, że nie jest tak źle.
Kiedyś trudno było mi walczyć o swoje – teraz, gdy jestem mamą – nie mam żadnych oporów przed konfrontacją.
Czyli recepta na nieśmiałość to:
– wsparcie Pana Męża,
i / lub
– mały człowieczek, przed którym nie chcemy się tłumaczyć czy wstydzić w przyszłości.

__________________________________________________________
A Wy jesteście / byliście nieśmiali? Jak przezwyciężacie tą przypadłość?

Jedno najważniejsze – gdy tylko zauważycie, że Wasze dziecko bywa nieśmiałe – dowiedzcie się jak mu pomóc. Nie powodujcie pogłębienia się nieśmiałości.

* źródło zdjęcia 1: http://vcore.sigmeo.pl/levy/?p=17
*  źródło zdjęcia 2: http://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/dziecko-niesmiale/7cbxq

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz