Dziwna jestem, bo…

with Brak komentarzy
Długo zastanawiałam się jak ugryźć tak zaczynające się zdanie. I doszłam do wniosku, że to co uważamy za ” dziwne ” ewentualnie ” nienormalne ” bądź ” ekscentryczne „, to bardzo subiektywna sprawa.
Dziś obchodzimy Dzień Dziwaka. ;p

Wiem ( lub przynajmniej domyślam się ) dlaczego inni mnie uważa się za dziwną lub nienormalną.

Nie lubię schematów, więc staram się wychodzić poza nie.

W niektórych budzi to gniew, złośliwość… i wszelkie niepozytywne emocje. Niestety.
Nie widzą w tym postępowaniu ukazania innego wejrzenia na świat/rzeczywistość.
Zawsze podejmowałam decyzje, które rzadko były zrozumiałe przez otoczenie…
____________________________________________________________
Jeśli chodzi o mniejsze dziwactwa to:
  • Kawa zawsze musi być wrząca i gorzka ( zimny ulepek – fuj!! );
  • Relaksuje się przy czytaniu książki; – czy to takie duże dziwactwo? Ooj, tak!

Nie tak dawno poznałam osobę, która od czasu szkoły średniej ( czyli lat  około 15-stu ) nie miała książki w ręku poza paroma podręcznikami swoich dzieci. Nie potrafiła zrozumieć takiego ” marnowania ” czasu. Że dużo bardziej woli spotkać się z znajomymi lub obejrzeć film. Dla niej czytanie książek i życie towarzyskie się nie wykluczają.
Szybciej urodzenie dziecka niż czytanie książek powoduje zawężenie grona znajomych … 🙂 Prawda Mamy?

  • Nie zasnę jeśli w kuchni nie jest posprzątane ( zmyte i pochowane naczynia, umyte blaty i piec, zamieciona i umyta podłoga,…. itd. ) Myślę o tym tak długo, że albo idę ogarnąć albo nie zasnę i już.
  • Cieszę się bardziej gdy kupię ( lub wypożyczę ! ) książkę niż jakiegoś ciucha, kosmetyka,….uwaga…nawet biżuterii.
  • Uwielbiam serniki. Pierwszy miesiąc po urodzeniu Adasia ciągle je jadłam:( ( pewnie dlatego nie zrzuciłam tych dodatkowych kilogramów ).
  • Nałogowo robię listy. Zawsze muszę mieć kalendarz, gdzie mam wszystko, ale to wszystko zapisane. Są listy miesięczne, tygodniowe i dzienne. Osobno listy spożywcze….i jeszcze kilka 🙂

Przykładowa lista na styczeń:

  1. Zmiana konta,
  2. Kupić buty,
  3. Umówić się do fryzjera,
  4. Zamówić ciuchy w C&A
  5. ….
  • Dziwna jestem, bo karmię piersią mojego prawie dwuletniego synka :-). Najbliższe otoczenie daje mi o tym znać, że nie jest to normalne prawie na każdym kroku. Najgorsze, że również od osób, które ( teoretycznie ) powinny mnie wspierać w karmieniu naturalnym tj. pediatra, panie w żłobku, a nawet matka :(.
  • Dziwna jestem, bo pozwalam Adasiowi spać z nami w łóżku … ( tylko teraz proszę bez burzy w szklance wody…. to się nazywa – chyba – rodzicielstwo bliskości. Po prostu mały lepiej śpi, gdy wyczuwa naszą obecność ( czytaj bliskość ). 🙂

A tak na serio to jestem zupełnie i całkowicie normalna. 🙂

* źródło zdjęcia:http://zyciowe.net/2590/jestem_dziwna_i_dobrze_mi_z_tym

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz