Nadchodzę! Uwaga!

with Brak komentarzy

Zapewne pamiętacie moją niedawną frustrację i niepokój o Adasia. Związane to było z tym, że mały … buntował się i nie chciał ani jeździć w wózku ani chodzić na własnych nóżkach. ( dla tych co nie czytali – post na ten temat tu ).

Okazuje się, że trochę już młodemu przechodzi. Teraz wracając ze żłobka ma ochotę pochodzić  odrobinę.

Każdy badyl jest dobry….
Matka! Idziemy, co?

O wózku nie ma mowy!
Jest krzyk, wygibasy i płacz ( wściekłości ). A tak bardzo szczerze to wolałabym ( z czystego wygodnictwa ), aby jeździł w wózku. Dlaczego? Bo jak się zmęczy chodzeniem to i tak ląduje w moich objęciach. 🙂
Nie to, żebym tego nie lubiła, ale ( Na miłość boską! ) mały waży już ok. 13 kg i trochę kręgosłup mi wysiada. 🙁
Jednak postanowiłam nie zmuszać go do wózka. Adaś ( podobnie z resztą jak ja 🙂 ) wszystko robi swoim tempem i na swoją modłę. Taki indywidualista.
Między innymi dlatego od sprzedawałam nie ruszone i fabrycznie pozamykane smoczki i butelki. 🙂

Co do spacerów. Bardzo ostrożnie i z dużą dozą nieśmiałości chcę coś ogłosić. Nie chcę zapeszyć, ale wydaje mi się, że KRYZYS MINĄŁ!!

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz