Telewizyjne dziecko

with Brak komentarzy
Źródło: własne.

Dziś na spacerze usłyszałam od obcej kobiety: „Ma pani telewizyjne dziecko. Takie piękne….a jak ładnie chodzi…”
Ładnie podziękowałam, a wewnątrz poleciałam w górę aż do gwiazd.
Duma, że oto  MOJE  dziecko jest takie piękne i w ogóle… – wiecie o czym piszę. Przez pewien czas czułam się mocno podbudowana i kompetentna…
A  później przyszła refleksja :
Tylko wtedy coś znaczę?
Tylko tak mogę być dowartościowana?
Ja tak nie chcę.
Chcę, aby widziano mnie jako osobę. Gdzie się podziało moje JA? Czy to znaczy, że mnie nie ma od 1,5 roku?
Wszyscy widzą jedynie mamę Adasia, który jest tak piękny, że mógłby występować w telewizyjnym serialu.

Nie twierdzę, że to źle… ale czuję się… niepełna, połowiczna… Odzyskam kiedyś moje pełne JA?

Nowe prezenty! Zestaw ściągawek dla rodziców na podstawie książki: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły."

Zapisz się do newslettera i otrzymuj listy ode mnie 💖

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Danutę Cybulską w celu wysyłania do mnie newslettera i informacji handlowych. Wiem, że w każdej chwili mogę zrezygnować. Szczegóły w w polityce prywatności ( link )

🙋‍♀️

Follow Danuta:

Blogująca mama dwóch chłopców. Ciągle ucząca się i poszukująca pomysłu na siebie. Obecnie pogłębiająca tajniki programowania.

Zostaw komentarz