Raport 5

with Brak komentarzy

Zaczynają się wakacje i sezon urlopowy. Zastanawiacie się, czy tak czasem nie odpuścić sobie?
Oj nie! Tego robić nie wolno. Można trochę zwolnić tempo, ale na pewno nie przestać. Bez codziennej praktyki można zaprzepaścić to, co się już osiągnęło. Skąd wiem? Z doświadczenia.

Za każdym razem, kiedy przestawałam na jakiś czas (tydzień, dwa) coś robić, okazywały się dwie rzeczy:

  • zapominałam po części tego, co się nauczyłam – wtedy ratują nas dobre notatki.
  • strasznie trudno wrócić do codziennej praktyki.

 

A co się u mnie działo w czerwcu? Kilka rozpoczętych wyzwań, tych całkowicie prywatnych i tych publicznych.

Wyzwania:

  • #webdevchallenge – pisałam o nim ostatnio. I … pokonało mnie. Tak bywa. Próbowałam i próbowałam, ale frustracja spowodowana moimi brakami w wiedzy i umiejętności wygrała. Ale, ale … odkładam je jedynie na później podobnie jak ogarnięcie paru kursów z JavyScript. „Nie mówię nie – mówię: później”.
  • #100DaysOfCode – działam i raportuję na Twitterze codziennie czego się uczyłam i co robiłam związanego z kodowaniem.

Kursy:

  • ciągle nadal na tapecie jest FreeCodeCamp;
  • skończyłam kurs o Bootstrap4 na udemy;
  • zaczęłam kolejny o Bootstrap 4 na … strefa kursów – zapytacie, po co robić dwa kursy w tej samej tematyce? Odpowiedź jest nader prosta. Pierwszy kurs był w języku angielskim i nie jestem osobiście pewna czy wszystko dobrze zrozumiałam… nie ufam na tyle mojej znajomości języka angielskiego… Podskórnie czuję, że coś mi chyba w głowie źle się zakodowało.

 

Lecę jeszcze z aplikacją na telefon: SoloLearnW maju zaczęłam podstawy HTML i CSS. W czerwcu skończyłam CSS i zaczęłam podstawy JavaScript.

Poza tym w końcu przeczytałam do końca ( a ciągnęła mi się niemiłosiernie) „JavaScript dla dzieci” Nick Morgan.

Cóż o niej mogę napisać? W bardzo prosty wręcz „łopatologicznie” (serio!) tłumaczy wszystko, co najważniejsze w JavaScripcie. Pokazuje krok po kroku jak napisać prostą grę i tłumaczy co każda funkcja, metoda itp. robi. Zdecydowanie jest to książka dla tych, którzy nie mieli z programowaniem nic wspólnego.
Dlaczego szło mi tak opornie jej czytanie? Po pierwsze miałam darmowy ( no, powiedzmy – wypożyczony przez moją bibliotekę ) ebook, który czytałam na aplikacji zainstalowanej na komórce. Często owa appka mi się wieszała i (co tu dużo mówić) przegrywała z papierowymi książkami. Sorry … taki mamy klimat.

Aktualnie na tapecie pojawił się również ebook z biblioteki p.t. „HTML5 i CSS3 Definicja nowoczesności” Dawid Mazur. Na razie nie mam wyrobionej opinii. Choć to znowu będą podstawy podstaw. Grunt to usystematyzować wiedzę.

 

Zrobiłam też malutką stronkę, jeśli chcecie zobaczyć, to zapraszam. 😉 – link.

Zostaw komentarz