Wyjechać, ale gdzie?

with Brak komentarzy

Już po majówce… czas myśleć o wakacjach. Czy aby nie za wcześnie? Jedno jest pewne, warto odpoczynek zaplanować sobie dosyć wcześniej.

Znacie mnie już na tyle, że wiecie o mojej (malutkiej) mani do planowania. Zwłaszcza teraz, gdy jest nas czworo wszelkie przedsięwzięcia rodzinne, muszą być zaplanowane. Postanowiłam Wam pokazać, jak przebiega u nas taki proces.
Spokojnie. Wakacje z dwójką dzieci są możliwe, a co najważniejsze całkiem przyjemne.

Zanim gdziekolwiek wyjedziemy, musimy zadać sobie kilka pytań i przeanalizować odpowiedzi na nie.

 

1. Gdzie jedziemy?

No właśnie. Gdzie tu jechać? Zważywszy, iż maluszek ma raptem rok, na razie mam obawy wyjeżdżać za granicę. Taaaak wiem, wiem… inni jeżdżą i jakoś dają radę. Ja wychodzę z założenia, że mam czuć się we wakacje bezpiecznie. Jak na razie jedynie w Polsce czuję się bezpiecznie. Jak wakacje letnie to musi być Bałtyk. Banalnie? Pewnie tak, ale tam nam jest najprzyjemniej. W tym roku wybierzemy Władysławowo lub Kołobrzeg. Jak odpoczywać to tylko nad polskim morzem.

2. Jak jedziemy?

Może to zabrzmi dziwnie, ale nie mamy samochodu ani prawa jazdy. Ani ja, ani Pan Mąż. Dlaczego? Nigdy nie było nam do niczego potrzebne. Poza tym … uwielbiamy jeździć pociągami. Tak … to taki specyficzny klimat podróży.
Na tym etapie (po wybraniu miejsca) szukam połączeń kolejowych. Niestety jakieś trzy lata temu zlikwidowali bezpośrednie połączenie do Łeby 🙁 (z wagonem sypialnym). Szkoda, bardzo wielka szkoda…
Władysławowo lub Kołobrzeg to niestety jedna, lub dwie przesiadki. Czas podróży to (O zgrozo!) 9 lub 12 godzin. Tak to jest, jak się chce przejechać … całą Polskę.

3. Gdzie śpimy?

Wbrew pozorom to jest najłatwiejsze pytanie. A odpowiedź na nie możemy znaleźć w na wielu portalach. Jednym z nich jest https://hotele.itaka.pl . Tak, dobrze widzicie nazwę Itaka. A wiecie, popieram wszystko, co polskie. Organizują nie tylko wycieczki zagraniczne – z tego słyną, ale też pomagają znaleźć noclegi i hotele w Polsce.
I tak mam u nich już upolowane (do wyboru) dwa apartamenty. Dobra rzecz to to, że można zobaczyć, które hotele/apartamenty są z opcją „udogodnienia dla dzieci”. Dlaczego to takie ważne? Nie wszyscy lubią wypoczywać w pobliżu bawiących się dzieci. Tak, tak czasami jest. Poza tym zawsze jakiś plac zabaw czy klubik malucha to super sprawa.

Zazwyczaj wybieramy apartament lub pensjonat z ogólnodostępną kuchnią. Dlaczego? Ha! Jak gotuje, to jedzenie wychodzi (kosmicznie) taniej, niż byśmy mieli dzień w dzień jeść tzw. na mieście. Dobrym rozwiązaniem jest też przeszukanie okolicy na poczet jakieś jadłodajni. Tak mieliśmy w Świnoujściu – obiady za 20 złotych na dwie osoby – to robi wrażenie. Prawda?
Zazwyczaj takie informacje jak odległość od centrum czy też najbliższe atrakcje są oznaczone na portalu, o którym wspominam wyżej. Nic tylko „sznupać” 😉 (czyt. szukać).


Te rzeczy powyżej TRZEBA zaplanować wcześniej, … a reszta?

Pozostałe rzeczy do ogarnięcia to: kiedy Pan Mąż może mieć urlop; zrobić listy rzeczy do spakowanie; ile pieniążków i potrzebujemy i czy jedziemy na tydzień, czy może dwa.

Już teraz wiem, że odpoczywać będziemy dopiero w sierpniu. Wolę być wstępnie przygotowana. Może po drodze zmieni się miejsce, do którego pojedziemy. Ale na pewno skorzystam z portalu hotele.itaka.pl.

To jak? Zaczynacie myśleć o wakacjach? Czas przyjemnie minie na planowaniu.

Owocnego szperania na portalu Itaki. 😉